wszystko obija sie o kase ja jestem za sprawdzaniem uprawnien i by byly ogolno krajowe by nie bylo ze w jednym miescie jest latwiej a w drugim inna komisja i inne pytania (które nikt nie rozumie nawet sama komisja),

ja tam jestem za sprawdzaniem umiejetnosci kursantow przez instruktora prowadzacego (ktory jest sprawdzany z wiedzy teoretycznej i praktycznej). bo co egzaminator moze powiedziec na temat osoby z ktora przejedzie te 40 minut po miescie ze potrafi jezdzic lub tez nie nadaje sie.