Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    12.01.2014
    Postów
    4

    Z czyjej winy ??



    Witam serdecznie!!

    Pracuje w firmie spedycyjnej z własnym busem. Kiedy byłem podstawiony do doku załadunkowego przy hali załadunkowej inny bus wyjezdzając stamtąd zachaczył moje drzwi lekko je wgniecając.

    zaznaczam ze ja miałem zgaszony silnik. I tu moje pytanie; czyja była to wina.. skoro on zachaczył moje auto - ale ja miałem otwarte drzwi na roścież - był to teren prywatny..

  2. #2
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    To że silnik nie był uruchomiony, nie ma tu żadnego znaczenia.
    Wina jest obopólna.
    Ty nie zastosowałeś się do przepisu art.45 ust.1 pkt 3 K.D.
    "Zabrania się:
    otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia"
    Natomiast druga osoba nie zastosowała się do przepisu art.23 ust.1 pkt 2 K.D.
    "Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; "

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    12.01.2014
    Postów
    4


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    To że silnik nie był uruchomiony, nie ma tu żadnego znaczenia.
    Wina jest obopólna.
    Ty nie zastosowałeś się do przepisu art.45 ust.1 pkt 3 K.D.
    "Zabrania się:
    otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia"
    Natomiast druga osoba nie zastosowała się do przepisu art.23 ust.1 pkt 2 K.D.
    "Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; "


    Tak, ale były to drzwi tylne niezbedne do zaladunku.. a kierujący pojazdem wjechał w moje mienie. Prosze o pomoc, bo nie bardzo wiem co moge z tym zrobić.

  4. #4
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    prodzo napisał:
    Tak, ale były to drzwi tylne ...
    A drzwi tylne to nie drzwi pojazdu? Czy jest przepis który mówiłby, że przepisy art.45 ust.1 pkt 3 nie dotyczą tylnych drzwi pojazdu? Nie ma oczywiście. Wszystko więc w temacie.
    prodzo napisał:
    Tak, ale były to drzwi tylne niezbedne do zaladunku..
    Ja to rozumiem z punktu Twojego widzenia i tysiąca innych kierowców rozładowujących i ładujących towar (nikt nie będzie co chwilę zamykał i otwierał drzwi), a Ty postaraj się zrozumieć, że takie są przepisy. Wszystko jest dobrze dopóki jest dobrze i nikt na to nie zwraca uwagi. Jednak stało się. Jeden nie zachował bezpiecznego odstępu podczas omijania, drugi pozostawił otwarte drzwi i stało się...
    prodzo napisał:
    ...a kierujący pojazdem wjechał w moje mienie.
    W mienie w którym nie zgodnie z przepisami pozostały otwarte drzwi.
    prodzo napisał:
    Prosze o pomoc, bo nie bardzo wiem co moge z tym zrobić.
    A co byś chciał z tym zrobić, bo nie bardzo rozumiem.

  5. #5
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    03.01.2014
    Postów
    26


    Wina jest prosta, ten co w Ciebie wjechał. Oczywiście ksu ma rację, ale Pan ładował towar, więc nie zostawił nieumyślnie zostawionych otwartych drzwi, przez zamkniete nie załaduje przecież.
    Ewentualnie jeżeli by chciał głupio trzymać się paragrafów, Pan ładujący towar mógłby zostać ukarany mandatem za pozostawienie pojazdy z otwartymi drzwiami.
    A tak w ogóle była Policja, czy coś???

  6. #6
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    Dlatego mamy tutaj do czynienia z wykroczeniami nieumyślnymi, no chyba że zostałoby udowodnione, że kierowca który uderzył w stojący pojazd zrobił to celowo, popełniłby wtedy wykroczenie umyślne.

  7. #7
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    12.01.2014
    Postów
    4


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Dlatego mamy tutaj do czynienia z wykroczeniami nieumyślnymi, no chyba że zostałoby udowodnione, że kierowca który uderzył w stojący pojazd zrobił to celowo, popełniłby wtedy wykroczenie umyślne.
    Policji oczywiscie nie wezwałem, bo znamy sie ze sprawcą, a on zadeklarował naprawe - po czy sie rozmyslił (na drugi dzien).

    A jest roznica miedzy nie umyslnie a umyslnie..??!! i tak jest ktoś jest winowajcą zajścia. Dlatego chciał bym wiedzieć czy napewno sprawcą jest uderzający w moj samochód czy raczej ja poprzez nieumyslne zostawienie drzwi podczas zaladunku...

  8. #8
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    12.01.2014
    Postów
    4


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    art.23 ust.1 pkt 2 K.D.
    "Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    [/FONT]przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; "
    Tak, ale jesli moje drzwi uniemozliwiły mu zachowanie odstepu i normalne wyjechanie?!?

    Prawda niepodwazalną jest rownież ze jesli nie byl pewny, to nie powinien wyjezdzać.. tak?!?!?!

  9. #9
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    03.01.2014
    Postów
    26


    A spisałeś oświadczenie??? Masz świadków??? Bo jeśli nie to można powiedzieć że lekka lipa
    Wina ewidentna jest tego co wjechał, nie stałeś na żadnym zakazie, Twój pojazd był unieruchomiony, a to Twój "kolega" powinien zachować bezpieczny odstęp przy omijaniu pojazdu
    Ostatnio edytowane przez egonik1988 ; 12-01-2014 o 22:52 Powód: uzupełnienie

  10. #10
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    prodzo napisał:
    A jest roznica miedzy nie umyslnie a umyslnie..??!!
    Ma to znaczenie przy orzekaniu winy.
    prodzo napisał:
    Tak, ale jesli moje drzwi uniemozliwiły mu zachowanie odstepu i normalne wyjechanie?!?
    Powinien więc powstrzymać się od wykonania manewru omijania. Prawdopodobnie myślał, że jednak ominie pojazd nie uszkadzając go.
    prodzo napisał:
    Prawda niepodwazalną jest rownież ze jesli nie byl pewny, to nie powinien wyjezdzać.. tak?!?!?!
    Tak, ale prawdą jest też to, że nie powinieneś pozostawiać otwartych drzwi, które mogą stanowić przeszkodę podczas manewru omijania. Otwarte drzwi stanowią zagrożenie, a w najlepszym wypadku utrudnienie. Tutaj niestety pozostawienie otwartych drzwi przyczyniło się do powstania kolizji. Kolejną przyczyną było niezachowanie bezpiecznego odstępu podczas omijania. Przyczyny więc są dwie.
    Podsumowując. Nie znam szczegółów zaistniałej sytuacji. Ty znasz je najlepiej. Ja wyraziłem swoje zdanie w oparciu o przepisy i krótki opis sytuacji.
    Jeśli uważasz, że wina leży wyłącznie po stronie kierującego pojazdem omijającym, a ten kierujący uchyla się od odpowiedzialności, wówczas załóż sprawę z powództwa cywilnego. Trzeba się jednak wtedy liczyć z kosztami sądowymi, które mogą przekroczyć wartość uszkodzonych drzwi. Oczywiście lepszym sposobem, zwłaszcza że jest to Twój kolega, byłoby dogadanie się między sobą.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •