Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 39
  1. #21
    Od dawna na forum
    Dołączył
    08.01.2010
    Mieszka w
    Tarnów
    Postów
    478


    Koledzy nie rozumieją że zgodnie z prawem , prawo nie reguluje ponownie już uregulowanego.
    Stąd stwierdzenia ale ma ustąpić wszystkim poruszającym się drogą z pierwszeństwem - obojętnie jak się poruszają.
    A to jest bzdura.
    Koledzy nie rozumieją co to zakaz, i chcą by pomimo złamanie zakazu przysługiwało pierwszeństwo.
    A prawo daje pierwszeństwo wyłącznie poruszającym się uprawnionym torem jazdy.

    Prawo nie daje pierwszeństwa wariatom łamiącym zakazy.

  2. #22
    Od dawna na forum Avatar bonifacy
    Dołączył
    18.09.2013
    Postów
    196


    Swój pogląd na ten temat wyjaśniłem i jakkolwiek winnym będzie wyjeżdżający z drogi podporządkowanej, nie ustąpiwszy pierwszeństwa pojazdom poruszającym się drogą z pierwszeństwem przejazdu, to winę (współwinę) powinien ponieść również kierujący poj. "A", który złamał przynajmniej dwa przepisy ruchu. Jednak znaczenie znaku A-7 jest jednoznaczne. Ustąpić pierwszeństwa przejazdu. W definicji "ustąpienie przejazdu" nie ma żadnego zapisu, który warunkowałby, aby ustąpienie dotyczyło tylko pojazdów/kierujących jadących zgodnie z przepisami, a ci jadący nieprzepisowo, tracą to pierwszeństwo. Nie ma też w przepisach pojęcia "uprawniony tor jazdy", na który często powołuje się kopan, choć nie twierdzę, że taki zapis byłby bez sensu. Jest jeszcze Art.3.1, który dotyczyć może obydwu, a art.4 dodatkowo kierowcę poj. "B".
    Nie wyobrażam sobie wyjazdu z podporządkowanej nie spojrzawszy wcześniej w obie strony. Gdyby kierowca "B" spojrzał, to zobaczyłby "odmienne zachowanie" kierującego poj. "A".

  3. #23
    Od dawna na forum
    Dołączył
    14.11.2010
    Mieszka w
    DZG
    Postów
    732


    Zgadzam sie z bonifacy-m

  4. #24
    Od dawna na forum
    Dołączył
    08.01.2010
    Mieszka w
    Tarnów
    Postów
    478


    http://www.ifp.pl/index.php?name=PNp...i%F1ski#247557

    Tu ważna jest odpowiedź na pytanie, czy trajektoria ruchu Twojego współkolizjanta była prawnie dopuszczalna, gdyż to umożliwia ustalenie sprawcy kolizji. Zważywszy na treść art. 4 P. o R. D. , kwestia ta ma kluczowe znaczenie dla odpowiedzialności, bowiem NIE MOżNA MóWIć O PRAWIE DO PIERWSZEńSTWA PRZEJAZDU TAM, GDZIE PRZECIęCIE SIę RUCHU POJAZDóW - BIORąC POD UWAGę PRZEPISY - NIE JEST DOPUSZCZALNE. Teks napisany dużymi literami pozwoliłem sobie zacytować za Panem Adamem Jasińskim. Kto jest w temacie, ten wie kim jest Pan Jasiński. Zacytowałem to tym wszystkim, którzy ślepo wierzą w tak zwane święte czy też bezwzględne prawo pierwszeństwa, czyli że jak ktoś miał pierwszeństwo z jakiegoś tytułu (jechał drogą z pierwszeństwem czy był uczestnikiem ruchu gdy inny się doń włączał) to nie jest winny kolizji. Otóż nie!!! Znam szereg przypadków z życia i opinii, gdzie winnym uznano (i słusznie) osobę która teoretycznie nie ustąpiła pierwszeństwa. I to jedynym winnym.

  5. #25
    Od dawna na forum Avatar bonifacy
    Dołączył
    18.09.2013
    Postów
    196


    Znam szereg przypadków z życia i opinii, gdzie winnym uznano (i słusznie) osobę która teoretycznie nie ustąpiła pierwszeństwa. I to jedynym winnym.
    No i co mam odpowiedzieć? Potwierdzić opinię większości wypowiadających się w tym wątku, że winnym będzie "B",bo nie ustąpił pierwszeństwa?
    Sytuacja z tamtego forum, niby podobna, acz inna. Tutaj też należałoby brać pod uwagę wszystkie okoliczności i ustalić, czy "B" wyjechał wcześniej, zanim "A" znalazł się na lewym pasie, czy "A" jechał już "nieuprawnionym torem jazdy" i "B" wyjechał nie bacząc na to? A baczyć powinien. Choćby dlatego, że tym "nieuprawnionym" torem jazdy mógł poruszać się np. poj. uprzywilejowany. A choćby też dlatego, że na prawym pasie stał rozkraczony pojazd i inne omijały go zjeżdżając na lewą stronę drogi. A choćby też i dlatego, że na polskich drogach nie brak wariatów i można się spodziewać wszystkiego.
    Tak poważnie, to nie znamy szczegółów zajścia opisanego w pierwszym poście i trudno o jednoznaczną odpowiedź. Z rysunku można jedynie wysnuć wniosek, że to jednak "B" nie ustąpił pierwszeństwa i doszło do kolizji.

  6. #26
    Od dawna na forum
    Dołączył
    08.01.2010
    Mieszka w
    Tarnów
    Postów
    478


    No widzę że pijesz mleko i idą ci wąsy.
    Znalazłeś pozorną niekonsekwencję w wypowiedzi Pan Jasińskiego Adama.

    "Teoretycznie nie ustąpiła pierwszeństwa" - tylko że cały tekst świadczy o czymś innym.
    Ten łamiący z premedytacją prawo może sobie w łożyć w .... to teoretyczne nieustąpienie pierwszeństwa..

    Bo praktycznie zgodnie z prawem nie ma prawa do pierwszeństwa, stąd Pan Jasiński użył zwrotu TEORETYCZNIE !!!

    Jakie mleko pijesz?
    No bo znajdujesz w tekstach niestworzone rzeczy?

  7. #27
    Od dawna na forum
    Dołączył
    02.01.2013
    Postów
    345


    Nie ma też w przepisach pojęcia "uprawniony tor jazdy"
    fakt ale w definicji drogi mamy również chodnik i pobocze.
    I gdyby pojazd A wyprzedzał chodnikiem wówczas pojazd B nie koniecznie mógłby go dostrzec. Ale to takie gdybanie. w zasadzie, to podobny wątek był już odnośnie wyprzedania pojazdu na poboczu przy zakazie. Tz czy pojazd bedący na poboczu jest pojazdem wyprzedzanym. Można by dalej zapytać czy pojazd jadący ścieżką rowerową mogę wyprzedzić?
    Więc wynika z przypisu że nie mogę. A przypomniałem sobie jeszcze jedno pyt. testowe gdzie jadąc drogą dwupasmową mam po prawej tramwaj i nie mogę go wyprzedzić. też zdaje się to głupie ale przepis to przepis więc...
    może trochę jak niemożność wyprzedzenia roweru na przejściu dla pieszych... i td.

  8. #28
    Od dawna na forum Avatar bonifacy
    Dołączył
    18.09.2013
    Postów
    196


    Nie mam pojęcia, co ma do powiedzenia p. Jasiński i kto on zacz. Ekspertów od ruchu drogowego jest zatrzęsienie i każdy gada swoje.
    Widzisz, czytamy ten sam tekst, a rozumiemy go odmiennie. Jak pisze, że "teoretycznie nie ustąpiła pierwszeństwa" to znaczy, że wymuszenia nie było i nie byłoby buuum. Ale ta osoba fizycznie wymusiła pierwszeństwo i to buuum nastąpiło. Już w niejednym wątku próbujesz umniejszyć znaczenie znaku "ustąp", warunkując to ustąpienie od tego, czy jadący drogą z pierwszeństwem porusza się zgodnie z przepisami, czy je narusza. To może powinien być taki zapis w PoRD? A tam takowego, niet. Co innego orzekanie w takich sprawach. Czy zawsze winnym będzie jedynie wyjeżdżający z drogi podporządkowanej? Przeczytałem w między czasie post @viko i chcę podkreślić ostatnie zdanie.
    PS. Tobie @kopan wydaje się, że piję mleko, albo to tylko Twoje życzenie.

  9. #29
    Od dawna na forum
    Dołączył
    14.11.2010
    Mieszka w
    DZG
    Postów
    732


    Tu ukarane oczywiście powinny być dwa pojazdy.
    Ale też uważam, że winnym zdarzenia będzie pojazd ktory nie zastosował się do znaku. Ale oczywiście pojazd A również powinien zostać ukarany. Wiadomo za co.

  10. #30
    Od dawna na forum
    Dołączył
    07.12.2012
    Mieszka w
    Podlaskie
    Postów
    170


    Skoro dyskusja idzie znów od początku to ja napisze, że nadal jestem tego zdania co w 3 poście z dnia 03-02-2014. Już kilka razy było pisane dlaczego, więc nie będę powtarzał.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •