Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Temat: Czyja wina???

  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    04.07.2014
    Postów
    4

    Czyja wina???



    Witam. Jak waszym zdaniem wygląda sytuacja podczas nie wyhamowania. Teren zabudowany, dwa auta wymuszają pierwszeństwo, wyprzedzam je, bo nie jestem pewny czy wyhamuję, a tak z pędu łatwiej mi je wyprzedzić i uniknąć wjechania potocznie w tyłek komuś. Po około 40-50 metrach zaczynam hamować, żeby zwolnić (teren zabudowany). Widzę, że gość za mną idzie na lewy pas, hamuję mocno, żeby zmieścił się i wyprzedził mnie. Z naprzeciwka coś jechało, trudno określić mi jego prędkość ale wolno nie jechał. Niedawno miałem podobną sytuację i gość zaczął mnie spychać na pobocze, bo auto z naprzeciwka szybko jechało i szukał na siłę miejsca. Drugie auto za mną nie wyhamowało i uderzyło swoim prawym przednim bokiem w mój lewy tył. Przyjechała policja, gość się nie poczuwa do winy, ja też, idzie wniosek do sądu. Tamte auta jechały razem. Mówią, że gwałtownie hamowałem, prawda z naprzeciwka jechało jakieś auto, po poboczu stali ludzie, powodem mojego wystraszenia była wyżej opisana niedawno sytuacja. Gapie widzieli tylko moje gwałtowne hamowanie, wymuszenia nie widzieli. Hamowanie miało miejsce parę dobrych metrów od momentu mojego powrotu na swój prawy pas. Gość nie zachował bezpiecznej odległości, pierwsze auto jakoś mnie wyprzedziło. Przypuszczam, że linią obrony będzie moje gwałtowne hamowanie lecz powtarzam, po lekkim hamowaniu widziałem auto mijające mnie, mijał niepewnie (spore auto) droga ruchliwa, postanowiłem zrobić mu miejsce. Patrząc w lusterko tylko kantem oka widziałem z naprzeciwka samochód, nie mogłem określić ilości metrów do nas (poza tym nie wiem ile mogło jechać) Co sądzicie? Pozdrawiam

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    02.01.2013
    Postów
    345


    Cytat Napisał janusz007 Zobacz post
    dwa auta wymuszają pierwszeństwo, wyprzedzam je, bo nie jestem pewny czy wyhamuję,
    co masz na myśli pisząc że one wymuszają pierwszeństwo?

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    04.07.2014
    Postów
    4


    Wymuszają mi pierwszeństwo z drogi podporządkowanej, stąd mój manewr wyprzedania.

  4. #4
    Od dawna na forum Avatar bonifacy
    Dołączył
    18.09.2013
    Postów
    196


    Wyprzedzasz auta, aby zaraz po powrocie na prawy, hamować, bo przypomniałeś sobie, że to obszar zabudowany. A może ten z tyłu nie miał wcale zamiaru Ciebie wyprzedzać, tylko odbił w lewo, aby nie przywalić Ci w kufer? Pierwszy się wyrobił, ale drugi już nie. Jeśli już decydujesz się na wyprzedzanie i robisz to, to nie zjeżdżaj wyprzedzanemu przed nosem i nie dawaj po heblach. Albo pociągnij trochę dalej i dopiero zwalniaj, albo nie wyprzedzaj. A swoją drogą, jaka była Twoja początkowa prędkość, że musiałeś dać zdrowo po hamulcach, aby zmniejszyć ją do dopuszczalnej? Może, gdyby była mniejsza, to do wymuszenia by nie doszło? To, że tamtych dwóch nie zachowało bezpiecznego odstępu, nie upoważniało Cię do hamowania im przed maską.
    Jeśli w sądzie dasz wiarygodne usprawiedliwienie swojego, nagłego hamowania, to może uda Ci się uniknąć kary, lecz ja osobiście nie wierzę w Twoją niewinność.

  5. #5
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    04.07.2014
    Postów
    4


    Scroll up i przeczytaj jeszcze raz co napisałem...
    Ostatnio edytowane przez janusz007 ; 10-07-2014 o 23:48 Powód: tak

  6. #6
    Od dawna na forum Avatar bonifacy
    Dołączył
    18.09.2013
    Postów
    196


    Faktycznie, trzeba Twój post przeczytać kilka razy, aby dobrze zrozumieć. No to rozłóżmy go na części.
    Jak waszym zdaniem wygląda sytuacja podczas nie wyhamowania.
    (?)
    O które niewyhamowanie Ci chodzi?
    ...wyprzedzam je, bo nie jestem pewny czy wyhamuję ...
    Czy o to? W takim przypadku są dwie możliwości uniknięcia kolizji. Hamowanie lub odbicie w którąś ze stron. Ty wybrałeś drugą możliwość. Unik na lewo z jednoczesnym wyprzedzaniem. Jeśli miałeś wolną drogę, to nic nagannego.
    ...a tak z pędu łatwiej mi je wyprzedzić i uniknąć wjechania potocznie w tyłek komuś.
    A ten pęd, to ile na budziku? Obszar zabudowany i zbliżasz się do skrzyżowania.
    Po około 40-50 metrach zaczynam hamować, żeby zwolnić (teren zabudowany).
    Nie sądzę, aby ci, którzy wymusili pierwszeństwo, stali w miejscu. Oni też zdążyli przyspieszyć i pokonać jakiś dystans. Więc od tych 40-50 m trzeba odjąć coś nie coś.
    Nawet sam o tym piszesz:
    Hamowanie miało miejsce parę dobrych metrów od momentu mojego powrotu na swój prawy pas.
    Wjeżdżasz facetowi przed nosem i gwałtownie hamujesz.
    Widzę, że gość za mną idzie na lewy pas, hamuję mocno, żeby zmieścił się i wyprzedził mnie.
    A nie przyszło Ci do głowy, że on w ten sposób, jak Ty przedtem, ratuje się od najechania na Twój wóz? A gdybyś nie hamował, to uważasz, że próbowałby Cię wyprzedzać, skoro z naprzeciwka coś jechało?
    Drugie auto za mną nie wyhamowało i uderzyło swoim prawym przednim bokiem w mój lewy tył.
    Przecież doskonale wiedziałeś, że są dwa auta za Tobą.
    Przypuszczam, że linią obrony będzie moje gwałtowne hamowanie...
    Dla kogo to będzie "dobrą linią obrony", bo chyba nie dla Ciebie? Nie hamuje się gwałtownie przed innym samochodem bez wyraźnej potrzeby.
    Gapie widzieli tylko moje gwałtowne hamowanie, wymuszenia nie widzieli.
    Nie masz świadków na wymuszenie, za to tamci mają na Twoje zachowanie.
    Gość nie zachował bezpiecznej odległości,...
    A czy Ty dałeś im na to szansę?
    Powtórzę. Twój błąd polegał nie na wyprzedzeniu "z marszu", tylko hamowaniu bezpośrednio po wyprzedzeniu. Mogłeś pojechać jeszcze kawałek z taką szybkością i stopniowo ją wytracać.
    Nie życzę Ci źle, ale kiepsko to widzę, chociaż "niezbadane są wyroki...". Nie tylko boskie.

  7. #7
    Od dawna na forum
    Dołączył
    14.03.2014
    Postów
    119


    Witam,

    zgodzę się z Bonifacym.
    Nawet jak im udowodnisz że wymusili pierwszeństwo, to może dostaną mandat za to wymuszenie. To wymuszenie nie było jednak powodem kolizji, tylko - tak jak napisał Bonifacy - Twoje bez powodu gwałtowne hamowanie zaraz po manewrze wyprzedzania.
    Ostatnio edytowane przez MaciejP. ; 12-07-2014 o 21:41

  8. #8
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    04.07.2014
    Postów
    4


    Witam kolegów. Wszystkie aspekty dokładnie opisane w pierwszym poście... Dziękuje za wasze opinie. Pozdrawiam serdecznie
    Ostatnio edytowane przez janusz007 ; 12-07-2014 o 23:05 Powód: tak

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •