Witam serdecznie,do kolizji nie doszło,jednak spotkała mnie ostatnio kilka razy taka sytuacja i chciałem się dowiedzieć czy podczas kolizji byłbym poszkodowanym czy sprawcą.

Wyjeżdżałem z drogi z ustępem pierwszeństwa "A".Obie drogi są objęte sygnalizacją świetlną.Zapaliło mi się zielone światło,więc ruszam,natomiast z drogi "B" jedzie samochód i nie ustępuje mi pierwszeństwa,musiałem hamować,ponieważ uderzyłbym w jego bok,mimo tego,że miałem zielone światło,nie możliwe jest żeby kierujący "B" również miał zielone.

Prawdopodobnie było tak jak często na tej drodze jest,ze kierujący pojazdem na drodze "B" wjechał za sygnalizator na zielonym,a ponieważ przed nim był korek to się zatrzymał,gdy samochody przed nim (na drodze "B") ruszyły to mi zapaliło się zielone światło i była moja kolej do wyjazdu,a kierowca na drodze "B" mimo tego,że był prawdopodobnie za sygnalizatorem i miał tam czerwone światło,ruszył.

Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	WINA.jpg
Wyświetleń:	376
Rozmiar:	6.0 KB
ID:	272

Czy wina leżałaby po mojej stronie,mimo zielonego światła ? Czy wina byłaby jego,ponieważ mimo tego,że byłem na drodze oznaczonej znakiem ustąp pierwszeństwa to miałem światło zielone.