Zobacz wyniki ankiety: Czy tramwaj ruszający z przystanku jest włączającym się do ruchu?
- Głosujących
- 6. Nie możesz głosować w tej sondzie
Pokaż wyniki od 101 do 104 z 104
Temat: Tramwaj
-
21-05-2015, 23:06 #101
Nadal (jeszcze
) tak uważam. Zatrzymanie tych pojazdów na przystanku w celu wymiany pasażerów, wynika z warunków ruchu. Niektórzy (np. ksu) twierdzą, że to wynika z przepisów, ale nie jestem do tego przekonany. Ja uważam, że jednak z warunków ruchu. Konkretnie, ruchu pasażerów. To oni warunkują, że tramwaj/autobus musi się zatrzymać na przystanku. Po takim zatrzymaniu tramwaj nie jest włączającym się do ruchu. Pozostaje przez cały ten czas na jezdni/torowisku. Inaczej się ma z autobusem/trolejbusem, kiedy te pojazdy wyłączają się z ruchu, zatrzymując się w zatoce lub ogólniej poza jezdnią i wjeżdżając ponownie na nią, włączają się do ruchu.
-
22-05-2015, 06:39 #102
Wygląda to jakbyś sie słówek czepiał, ale fakt - można przyjąc, że to warunki ruchu wymuszają na taborze zatrzymanie..
= Jedni zatrzymują się w zatoce czyli tak jak piszesz "wyłączają się z ruchu" a potem sie do niego włączają..
= Drudzy stają w ciagu jezdni(na linii P-17) i ruszając nie włączają sie do ruchu..
= Trzeci stają w ciągu torowiska więc także nie ma co mówić o włączaniu się do ruchu..
Sknociłem coś ??
-
23-05-2015, 15:13 #103Użytkownik
- Dołączył
- 02.05.2015
- Postów
- 88
Nie zgodzę się, że pasażerowie warunkują ruch tramwaju czy autobusu mającego uprawnienia do zatrzymywania się na przystanku w O.Z. Zatrzymanie się wynika z rozkładu jazdy. Pusty tramwaj i tak zatrzyma się na przystanku, bo tego wymaga zgodność z planem nie tylko zatrzymania a również punktualności na całej trasie. Po drugie, kierujący tramwajem/autobusem nigdy nie ma pewności, czy ktoś zza przystanku nie pojawi się w momencie, gdy zatrzyma się pojazd. Po trzecie, wyłączając pojazdy komunikacji publicznej, inne autobusy (np. linie międzymiastowe, busiki itp.) nie zatrzymają się na przystanku jeśli nie ma w pojeździe wolnych miejsc. Nawet machanie ręką przez pieszego nic tutaj nie pomoże (wiem to nieco inna "polityka" transportu pasażerów).
Stoję na stanowisku, że można pogodzić włączanie się do ruchu tramwaju z przystanku z nieskazywaniem motorniczego na "wieczne" oczekiwanie. Przepisy PoRD nie określają szczegółowo, jaka jest granica pozwalająca uznać, że tramwaj (czy nawet inny pojazd) zakończył już manewr opisany jako "wjeżdżanie po zatrzymaniu niewynikającym z warunków lub przepisów r. d.". Również w przypadku def. ustąpienia pierwszeństwa trzeba zdać się na interpretację rozstrzygającą: czy doszło do nieustąpienia pierwszeństwa czy do niezachowania odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu.
Wobec powyższego, ruszanie tramwaju w praktyce trzeba uznać za manewr oddziałujący na innych uczestników ruchu w zawężonym sytuacyjnie (czasowo i przestrzennie) kontekście - zwłaszcza, że motorniczy zobowiązany jest ruszać powoli (wynika to z powszechnie przyjętej techniki jazdy pojazdem szynowym, nie tylko w ruchu drogowym - choć z przepisami PoRD nie mającej ściśle wiele wspólnego).
Mimo tego, dla rozwiania dylematów wywodzących się z polemik przeciwnych "obozów interpretacyjnych", przydałby się przepis formalnie nakazujący innym uczestnikom ruchu umożliwienie włączenia się do ruchu tramwaju - coś na wzór Art. 18. ustawy PoRD.Ostatnio edytowane przez Ledru ; 23-05-2015 o 15:18
-
24-05-2015, 06:49 #104


Odpowiedź z cytatem



Bookmarks