Otóż, znajduje się u mnie w mieście rondo ze znakami nakazującymi jazdę z pasa prawego, w prawą stronę ( pierwszy zjazd ), albo na wprost ( drugi zjazd ), oraz z lewego pasa na wprost, bądź w lewą stronę ( trzeci zjazd ). Poruszamy się pasem lewym czarnym samochodem ( patrz rys.) z zamiarem jazdy na wprost, obok nas jedzie równolegle samochód czerwony, wjeżdżamy na rondo jednocześnie, przed drugim zjazdem ( tam gdzie mamy zamiar jechać ) dochodzi do kolizji. Kto w takiej sytuacji ponosi winę? Czy czarny samochód może bronić się tym że samochód czerwony nie dostosował się do znaków nakazu jazdy i dlatego jechał na pewniaka? Czy jednak to samochód czarny powinien przepuścić czerwony, ponieważ wjeżdża na jego pas? Jak waszym zdaniem zinterpretowała by to policja?

PS: Rondo w moim mieście nie ma linii ciągłych na rondzie, dookoła są przerywane ( nie wiem czy to ma jakieś znaczenie), zaś przed rondem są znaki poziome i pionowe nakazujące jazdę tak jak na rysunku.

Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	rondo.jpg
Wyświetleń:	1941
Rozmiar:	67.5 KB
ID:	341