Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    01.09.2015
    Postów
    14

    wymuszenie pierwszeństwa z buspasa



    W Poznaniu na Bukowskiej już dość dawno temu prawy pas zamienili na buspas i ogólnie wszystko byłoby w porządku gdyby nie niepatrzenie na znaki przez kierowców, głównie przyjezdnych. Problem w tym, że na prawie całej długości ulicy gdy skręcamy w prawo to robimy to z buspasa (tak mówią znaki na poprzednich skrzyżowaniach) aż do skrzyżowania z linku gdzie w prawo skręcamy tylko z pasa samochodowego, a nie z buspasa. Miałem tam niedawno prawie stłuczkę bo skręcałem w prawo prawidłowo (pas samochodowy, zielone światło) i prawie uderzył we mnie gość skręcający w prawo z buspasa. Jeszcze mnie palant obtrąbił.

    Dotąd byłem pewien, że w razie kolizji orzeczona byłaby wyłącznie wina gościa z buspasa ale ostatnio znajomy upierał się, że w takim razie gość by tylko dostał mandat za jazdę po buspasie, a za kolizję ja ponieważ skręcając powinienem upewnić się czy ktoś nie jedzie pasem po mojej prawej.
    Moim zdaniem tak nie jest bo pas po prawej ma osobną sygnalizację świetlną (tę dla autobusów) i w momencie jak skręcam mając zielone nie mam prawa się spodziewać, że ktoś wjedzie w tej samej chwili z buspasa (wtedy tam na sygnalizatorze świeci się pozioma kreska).
    Mam rację?

    Na tym skrzyżowaniu ciągle są tego typu sytuacje albo odwrotne czyli na buspasie staje osobówka i nie jedzie jak ma pionową kreskę bo myśli, że obowiązują ją światła kolorowe, a za nią ustawia się autobus i jest blokowany i może sobie jedynie poużywać klaksonu a ludzie i tak nie ogarniają.

    https://www.google.pl/maps/@52.40951...7i13312!8i6656

  2. #2
    Użytkownik
    Dołączył
    29.12.2015
    Mieszka w
    dolnośląskie
    Postów
    80


    Cytat Napisał badger Zobacz post
    Dotąd byłem pewien, że w razie kolizji orzeczona byłaby wyłącznie wina gościa z buspasa ale ostatnio znajomy upierał się, że w takim razie gość by tylko dostał mandat za jazdę po buspasie, a za kolizję ja ponieważ skręcając powinienem upewnić się czy ktoś nie jedzie pasem po mojej prawej.
    Moim zdaniem tak nie jest bo pas po prawej ma osobną sygnalizację świetlną (tę dla autobusów) i w momencie jak skręcam mając zielone nie mam prawa się spodziewać, że ktoś wjedzie w tej samej chwili z buspasa (wtedy tam na sygnalizatorze świeci się pozioma kreska).
    Mam rację?
    Obawiam się, że mogłoby być tak, jak to widzi Twój znajomy.
    Organizacja ruchu fatalna. Nic mi nie wiadomo, by sygnalizator SB regulował ruch taksówek, a mogą się poruszać po tym buspasie. Choćby z tego powodu sprawdzenie co się dzieje na prawym pasie konieczne, zwłaszcza, że sam masz sygnalizator ogólny, a nie kierunkowy.
    Na drodze nie ma czegoś takiego, jak "nie mam prawa się spodziewać".

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    01.09.2015
    Postów
    14


    Cytat Napisał arnica Zobacz post
    Choćby z tego powodu sprawdzenie co się dzieje na prawym pasie konieczne, zwłaszcza, że sam masz sygnalizator ogólny, a nie kierunkowy.
    no i właśnie z tego powodu każdy skręcający w prawo patrzy czy przypadkiem piesi nie wchodzą na przejście (lub rowerzyści bo przejazd też jest) a nie w lusterka czy ktoś się nie wpycha na nielegalu.

    Cytat Napisał arnica Zobacz post
    Na drodze nie ma czegoś takiego, jak "nie mam prawa się spodziewać".
    czyli w analogicznej sytuacji na innej drodze potrącając podczas skrętu w prawo motocyklistę który w tym momencie mnie wyprzedzał (prawą stroną i w dodatku na skrzyżowaniu) też ja jestem winny spowodowania kolizji, a on tylko nieprawidłowego wyprzedzania? Trochę nie chce mi się w to wierzyć.

  4. #4
    Użytkownik
    Dołączył
    29.12.2015
    Mieszka w
    dolnośląskie
    Postów
    80


    Zmieniając kierunek jazdy masz zachować szczególną ostrożność. Widać nie była szczególna, jeśli w kogoś wjedziesz, inaczej pewnie będzie jak ktoś w Ciebie. Takie sytuacje podlegają indywidualnej ocenie co do sprawstwa.

  5. #5
    Od dawna na forum
    Dołączył
    07.12.2012
    Mieszka w
    Podlaskie
    Postów
    170


    W zaistniałej sytuacji myślę, że wina będzie po stronie jadącego buspasem, ponieważ miał on nad swoim pasem ruchu sygnalizator, który zakładam, że wyświetlał sygnał poziomy, czyli odpowiednik czerwonego.

  6. #6
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    arnica napsała:
    Zmieniając kierunek jazdy masz zachować szczególną ostrożność.
    A ten skręcający w prawo z bus pasa to już nie ma obowiązku zachowania szczególnej ostrożności?
    Widać nie była szczególna...
    A tego skręcającego z bus pasa była szczególna?

  7. #7
    Użytkownik
    Dołączył
    29.12.2015
    Mieszka w
    dolnośląskie
    Postów
    80


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    A tego skręcającego z bus pasa była szczególna?
    Może była, skoro to nie on w Ciebie wjechał?
    Takie sprawy są, niestety, mocno ocenne i trudno z góry zakładać, kto na pewno zostanie uznany za sprawcę.
    Znam to miejsce z realu, nie tylko z googla.
    Jechałam tam parę razy, tyle że prosto, ale jakoś nie wyobrażam sobie tam skrętu w prawo bez wiedzy o tym, co się dzieje na prawym pasie, a i sytuację na drodze dla rowerów też wolę zacząć rozeznawać trochę wcześniej niż dopiero w momencie wykonywania manewru.
    Beznadziejna organizacja ruchu, to tym bardziej powód do pamiętania o art. 3.1.

    Emocjonalnie i na tak zwany zdrowy rozsądek chętnie przypiszę sprawstwo wykonującemu manewr z niewłaściwego pasa, ale w realnej sytuacji nie musi być to już takie oczywiste. Wystarczy, że da się udowodnić, że ten na właściwym pasie mógł zapobiec kolizji.

    Wyznaję zasadę, że niezależnie od tego, czy mam zielone, czy jestem z prawej, czy wyjeżdżam na jednokierunkową z podporządkowanej, to w polskiej dżungli oczy naokoło głowy.
    Rozstrzygnięcia dotyczące kolizji wyjeżdżającego z podporządkowanej z kimś na drodze z pierwszeństwem, które- nie ważne ile przepisów ten na drodze z pierwszeństwem złamał - przypisują sprawstwo temu spod A-7, przemawiają za słusznością takiego podejścia.
    Na Bukowskiej może być podobnie.

  8. #8
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    01.09.2015
    Postów
    14


    w tym miejscu dość często stoi drogówka bo łapią jeżdżących buspasem i pieszych na czerwonym, jak będę kiedyś tam pieszo to podejdę i zapytam jak by to interpretowali.
    Dzięki za opinie, ja mimo wszystko mandatu bym nie przyjął jakby doszło do kolizji.

  9. #9
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    arnica napisała:

    Może była, skoro to nie on w Ciebie wjechał?
    Raczej właśnie on wjechał w samochód autora tematu.
    badger wyraźnie napisał:
    Miałem tam niedawno prawie stłuczkę bo skręcałem w prawo prawidłowo (pas samochodowy, zielone światło) i prawie uderzył we mnie gość skręcający w prawo z buspasa.
    arnica napisała:
    Rozstrzygnięcia dotyczące kolizji wyjeżdżającego z podporządkowanej z kimś na drodze z pierwszeństwem, które- nie ważne ile przepisów ten na drodze z pierwszeństwem złamał - przypisują sprawstwo temu spod A-7, przemawiają za słusznością takiego podejścia.
    Tylko że w omawianym temacie oba pojazdy mają zielone światło. To o czym piszesz to zupełnie inna sprawa.
    Poza tym art.4 K.D.
    "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."
    Na bus pasie tego pojazdu nie powinno być.
    Oczywiście zasada ograniczonego zaufania bardzo wskazana w takim miejscu no i oczy dookoła głowy.
    Wyznaję zasadę, że niezależnie od tego, czy mam zielone, czy jestem z prawej, czy wyjeżdżam na jednokierunkową z podporządkowanej, to w polskiej dżungli oczy naokoło głowy.
    Pełna zgoda, to przecież Polska. gdzie przepisy ma się za nic.
    Emocjonalnie i na tak zwany zdrowy rozsądek chętnie przypiszę sprawstwo wykonującemu manewr z niewłaściwego pasa,...
    Ja też

    badger napisał:

    Dzięki za opinie, ja mimo wszystko mandatu bym nie przyjął jakby doszło do kolizji.
    I słusznie. Nie ma za co.
    Ostatnio edytowane przez ksu ; 26-03-2016 o 14:49

  10. #10
    Użytkownik
    Dołączył
    29.12.2015
    Mieszka w
    dolnośląskie
    Postów
    80


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Raczej właśnie on wjechał w samochód autora tematu.
    badger wyraźnie napisał
    Tak, ale rozumiem, że badgera interesuje w ogóle kwestia kolizji w tym miejscu pomimo, że przytacza konkretną sytuację.


    Tylko że w omawianym temacie oba pojazdy mają zielone światło. To o czym piszesz to zupełnie inna sprawa.
    Inna, w sensie sytuacji, ale nie inna w kwestii interpretacji sytuacji niezgodnie z tak zwanym zdrowym rozsądkiem.
    Poza tym art.4 K.D.
    "Art. 4."(...) chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."
    Na bus pasie tego pojazdu nie powinno być.
    Żeby wiedzieć na co okoliczności wskazują, to trzeba widzieć, co się dzieje na bus pasie, a zatem nic nie zwalnia z obowiązku sprawdzenia przed wykonaniem manewru, równie dobrze może być tam autobus albo taxi na pomarańczowym. Wracamy do Art. 3.1 "Przez działanie rozumie się również zaniechanie."
    A co do mandatu. Ja w Poznaniu bym przyjęła ( nie mam czasu na bieganie po obcych sądach, a OC w końcu po coś się płaci), w miejscu zamieszkania w podobnej sytuacji pewnie nie.

    Choć ze względu na mój szacunek do art. 3.1 jakoś trudno mi wyobrazić sobie, żebym miała kolizję w takiej sytuacji. Istotą problemu jest co zrobić, żeby do kolizji nie dopuścić, skoro wiem, że to trefne miejsce, a nie gdybać, co zrobi policja czy sąd.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •