Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
-
21-12-2016, 03:48 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 21.12.2016
- Postów
- 1
Zmiana OSK po rozpoczęciu części praktycznej.
Witam. Nie wiem czy wybrałem dobry dział, ale ten wydawał mi się najlepszy. Ok, przejdźmy do rzeczy.
Jestem posiadaczem kat. B od 6/7lat, według mnie osobówką jeżdżę bardzo dobrze, żadnych incydentów, trochę tych km już przejechałem.
Jakiś miesiąc temu zapisałem się na kurs kat. C do pewnej szkoły. Zapłaciłem 100zł za książkę z płytą do nauki teorii.
Zdałem sobie teorię we własnym zakresie i umówiłem się na jazdy, wpłacając jednocześnie dodatkowo 400zł.
Pierwsza sprawa która mi nie pasuje. Jest to niby "najlepsza" szkoła jazdy (z najlepszą zdawalnością) i jest bardzo dużo kursantów. Wyszło na to, że na jazdy bardzo długo się czeka i jest to 1h/3h tygodniowo. Instruktor na tą kategorię jest chyba tylko jeden - szef OSK. Podobno ma jakiegoś zmiennika, ale nie jestem pewny.
Ok. Pierwsze spotkanie (czekałem ponad 2 tyg) 1,5h - spoko. Pytanie czy miałem do czynienia z ciężarówkami, na moją odpowiedź "nie" instruktor zareagował trochę niechętnie. Ja rozumiem, że większość młodych kierowców C,CE to synowie zawodowych kierowców, ale no bez przesady. Później całą godzinę jazda po łuku, którą robię raczej bezbłędnie. Na koniec mówi, że może coś z tego będzie.
Jazda nr. 2. Inne manewry - parkowanie. Niestety tutaj nie poszło mi już tak dobrze i się zaczęło.
Wydzieranie się, dopie***** się do wszystkiego, to źle, tamto źle. Z reguły ciężko mnie wyprowadzić z równowagi, ale po godzinie je**** po mnie miałem już dość. Doszedł stres i już ciężko było mi cokolwiek ogarnąć.
Do tego komentarze, że jestem jakiś tępy/dziwny i że się nie nadaję, że nie słucham itp. Jeśli ma być tak dalej, nie wyobrażam sobie nauki w takiej atmosferze w kabinie. Ja rozumiem, że dyscyplina itp ale no bez przesady...
Teraz pytanie. Chciałbym zrezygnować. Nie podpisywałem żadnej umowy, w biurze zostało skserowane moje PKK i dowód osobisty, wpłacone łącznie 500zł, dostałem na to normalnie paragon. Wyjeżdżone 3h, 400zł przy cenie kursu 2000zł, to wychodzi chyba tak około 6 godzin, nie licząc części teoretycznej, w której nie uczestniczyłem. Myślę wyjeździć mniej więcej tyle ile wpłaciłem i zapisać się do innej szkoły, w której będę mógł przede wszystkim szybciej ukończyć naukę praktyczną, bo jednak troszkę czas mnie goni. Czy jest to możliwe? Czy dostanę jakieś zaświadczenie o wyjeżdżonych godzinach?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
-
21-12-2016, 22:12 #2
Witam.
Jest to możliwe.
Możesz w każdej chwili zrezygnować ze szkolenia w tym ośrodku (nazywa się to przerwaniem szkolenia) i kontynuować szkolenie w dowolnie wybranym przez siebie ośrodku. Kierownik osk w przypadku przerwania szkolenia podkreśla i podpisuje kartę przeprowadzonych zajęć po ostatniej wpisanej pozycji. Osoba szkolona, czyli Ty zachowujesz kartę przeprowadzonych zajęć i przekazujesz ją kierownikowi osk w którym kontynuujesz szkolenie. Założyłem, że dokumentacja jest prowadzona w formie papierowej. Poprzedni osk ma też obowiązek zwrócić Twój PKK (profil kandydata na kierowcę), aby Twój nowy osk mógł go ponownie pobrać w celu kontynuowania szkolenia.
To cała procedura.
Powodzenia.
-
09-01-2017, 09:59 #3Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.01.2017
- Postów
- 16


Odpowiedź z cytatem


Bookmarks