Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    06.08.2007
    Mieszka w
    Poznań
    Postów
    24

    oporny kursant



    Witam
    Na początku mogę powiedzieć, że wydaje mi się, że jestem spokojnym i wyrozumiałym człowiekiem ale...
    ... niestety trafił mi się kursant na którego nie mam siły.
    Ogólnie wygląda to tak, że jest to starsza kobieta, która nigdy wcześniej nie jeździła samochodem. Wiadomo na początku stres i te sprawy i ciężko to szło ale kolejne jazdy mijają a Ona nie robi za dużo postępów. Dodam tylko,że z innymi kursantami, którzy także nie jeździli nie mam problemu i wszystko chwytają.
    Za chwilę będzie 8 godzina a Ona:
    - przy zmianie biegów nie włącza sprzęgła,
    - w ogóle nie zna przepisów ruchu drogowego,
    - jak się Jej nie powie żeby się zatrzymała to się nie zatrzymuje,
    - na każdym skrzyżowaniu przejeżdża jakby miała pierwszeństwo i wjeżdża z dużą prędkością,
    - zmiany biegów u Niej nie istnieją,
    - wjeżdża na lewy pas i jedzie pod prąd
    - ścina zakręty itd itd.
    Oczywiście wszystko ze spokojem ciągle w kółko tłumacze i hamuje jak trzeba ale to kompletnie nie skutkuje. Niestety ostatnio podniosłem głos bo już po raz kolejny zrobiło się bardzo niebezpiecznie (wiem, że to nie profesjonalnie) ale tu chodzi bezpieczeństwo jej, moje i innych uczestników na drodze.
    Proszę więc o pomoc bardziej doświadczonych instruktorów, którzy może mieli już taki przypadek.
    Jak mam z taką osobą postępować
    Ps. Sorki za długą wiadomość
    Pozdrawiam

    gg 6100415 Pisać nawet jak niewidoczny

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Niestety bywa i tak. Przede wszystkim taka osoba musi być uprzedzona, że będzie potrzebowała bardzo dużo godzin, żeby nauczyć się prowadzić samochód.
    A co do postępowania z nią - wszystko co ważne, a czego nie robi, powtarzać, powtarzać, powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać - do zrzy... zwymiotowania. Choćby Ci się wydawało, że to już kompletnie jak grochem o ścianę. A z Twojej strony, przez cały czas 100% skupienia.

  3. #3
    Użytkownik
    Dołączył
    27.05.2007
    Mieszka w
    jestem z Marsa
    Postów
    82


    Więcej jeździj na placu - ona sama w pojeździe. Zatrzymanie ruszanie, slalomy , parkowania, hamowania na komende, itp.
    Podniesienie głosu??? Jak bez epitetów - to jest raczej dyscyplina pedagogiczna, czyli normalny środek nauczania. W pojeździe szkoleniowym dowodzi instruktor , nie uczeń,... (on ma mieć jedynie złudzenie że tu rządzi, aby nie hamowac naturalnego rozwoju).
    Czesto skutkuje zmiana instruktora, bo być może Ciebie pozbadła i zatracone są proporcje uczen - nauczyciel.

  4. #4
    Od dawna na forum
    Dołączył
    20.05.2007
    Postów
    206


    tak jak mówi cman, potrzebne jej będzie sporo godzin.

    Zgadzam się z Kuba1 jak najbardziej jazda po placu do przodu, do tyłu, kołka. w końcu zacznie rozumiec na czym to polega. Tylko ja bym samej nie puszczał na poczatek.

    berecisko ciesz sie że 8 godzina, niektórzy agenci to 30 godzin jeżdzą i nie ma siły ich nauczyc: ani prośbą, ani groźba. po prostu nie wszyscy mają predyspozycje do bycia kierowca a prawko robia prawie wszyscy.

    Powodzenia w procesie nauczania. :P

  5. #5
    Od dawna na forum
    Dołączył
    11.06.2007
    Postów
    118


    No cóz ja też miałem taka pania która po 40 godzinach nie umiała zmienić z 1 na 2 żeby nie właczyć 4 i odwrotnie z 3 na 4 żeby nie dac 2. I co? I pojechała na egzamin i zdała za 1 razem Ja bym jej nie dał prawa jazdy ale pan egzaminator wie lepiej bo jak wiem z opowiesci tej Pani - Pan egzaminator stwierdził ze robi drobne błedy przy zmianie biegów ale to nie jest powazny bład. Dobrze ze nie wział jej na ronda czy chocby skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna.

  6. #6
    Użytkownik
    Dołączył
    18.03.2007
    Mieszka w
    Kraków
    Postów
    56


    Cytat Napisał tygr
    bym jej nie dał prawa jazdy
    A wewnętrzny...
    Pan egzaminator stwierdził ze robi drobne błedy przy zmianie biegów ale to nie jest powazny bład.
    To jest pewien problem - gość ma 40 minut na ocenę. Takie błędy mogą wynikać ze stresu, Ty natomiast znasz Panią lepiej, więc wiesz, że jest to po prostu jej brak umiejętności. Choć wolałbym na taką nie trafić na drodze .

    Dobrze ze nie wział jej na ronda czy chocby skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna.
    Są takie miasta, gdzie można na nic z tego nie trafić na trasie egzaminacyjnej?

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •