Hmmm.....przedstawiłeś bardzo stanowczo, moim zdaniem bardzo kontrowersyjną tezę, o braku jakiejkolwiek odpowiedzialności kursanta i nijak jej nie poparłeś argumentami.
A dokładniej, jestem ciekaw co zwalnia takiego kursanta.....jaki przepis, jaka interpretacja tego przepisu.

Nie czepiam się, tylko to jest bardzo ciekawy temat i mogący budzic wiele emocji i kontrowersji........zwłaszcza w środowisku instruktorów i kursantów