Pokaż wyniki od 21 do 27 z 27
Temat: Grypserka instruktorów
-
29-12-2008, 19:56 #21Nowy użytkownik
- Dołączył
- 29.12.2008
- Postów
- 1
jestem kursantką, mogę wtrącić słówko?
Z punktu widzenia kursanta nie przeszkadza mi wcale jak mój instruktor poprawia mnie wciąż: nie migacze -tylko kierunkowskazy, nie krótkie-tylko mijania, a nawet, nie płyn hamulcowy - tylko zbiornik z płynem hamulcowym its itp. Jestem chociaż pewna że nie chlapnę czegoś na egzaminie. Ale uwielbiam
jak mówi: no i prawa nóżka nie śpi, prawa nóżka nie śpi. (tłum.:gazu,gazu)
PS. podziwiam waszą cierpliwość do nas drodzy instruktorzy
-
29-12-2008, 20:57 #22Nowy użytkownik
- Dołączył
- 28.12.2008
- Mieszka w
- Gorzów Wielkopolski
- Postów
- 16
To tzw. pleonazmy, czyli błędy językowe. Mam nadzieję, że nie będziemy dyskutować o tym, czy mówienie z błędami językowymi jest ok czy nie..."miesiąc czasu" "cofanie do tyłu"
A co z nim nie tak?
Drodzy Koledzy, problem widzę jeden - nie chodzi o kwiecistość wypowiedzi (bo przecież wystarczy jeden "niedozwolony" wyraz, by mieć kłopoty), czy o treść kodeksu i rozporządzenia o warunkach technicznych pojazdów. Tu chodzi o klapki na oczach i mentalne skostnienie egzaminatorów (jak sądzę tych starszych), którzy przekazują i utrwalają zbędne nawyki szukania dziury w całym wśród nowo napływających egzaminatorów, a to, siłą rzeczy, przenosi się na sposób uczenia. Czyli - zamknięte koło...
Nigdy nie zapomnę przygotowań do prezentacji pojazdu przed egzaminem na autobus i przestrzegania instruktora, że mam mówić ogumione koło zapasowe, a nie po prostu koło zapasowe, gdyż na tym oblewają egzaminowanych. Luuudzie, czy naprawdę grono egzaminatorów cierpi na takie ograniczenia, że pod pojęciem koło zapasowe rozumieją felgę bez opony??? Czy jak złapią gumę, to w wulkanizacji proszą o zdjęcie "ogumionego koła zapasowego" i założenie "zwulkanizowanego ogumionego koła właściwego"?
Sorry, ale dla mnie zakrawa to na paranoję
Instruktor kat. A,B
-
29-12-2008, 22:03 #23Od dawna na forum
- Dołączył
- 18.05.2008
- Mieszka w
- Program do czegośtama
- Postów
- 573
Re: jestem kursantką, mogę wtrącić słówko?
Nie gazu, tylko benzyny
Napisał Myszunia25_2006
no chyba że faktycznie macie automobil na gaz.
Jak tam sobie chcesz
Napisał temp
Dla mnie to nie są żadne błędy.
Oczywiście
Napisał temp
Po prostu w każdy branży muszą być schizy. Stoi taki egzaminator na mrozie, deszczu w tym ciulatym kraju, w którym są kuźwa 2 dni słoneczne na kwartał, a przez większość roku panuje ciemność (w polityce wręcz przez cały rok), no to ma swoje schizy... Lepsze takie, niż Donek co po Marysi biednym chleb wyżera w wigilię.
A na poważnie: Dążenie do formalizacji języka jest w niektórych kręgach notoryczne. Przeczytaj dowolne pismo z urzędu. Urzędnik sam nie wie, o czym pisze. Albo posłuchaj przemówienia polityka. Przecież oni mają komputerowe statystyki najrzadziej używanych form i wyrazów i z nich układają wystąpienia. Aczkolwiek, za PRL nie było końputerów, a jeszcze fajniejsze układali... Teraz to już tylko Leszek K. tak pięknie przemawia.Zarządca Przypraw 6.6 / 2010
Biologiczny System Odpowiadania na forumie.
Pierwszy stworzony przez teoretyków inteligentny odpowiadacz forumowy.
Stoisz nad przepaścią? Nie daj się, zrób krok naprzód.
-
06-01-2009, 23:16 #24Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.01.2009
- Mieszka w
- Koszalin
- Postów
- 244
-
07-01-2009, 00:36 #25Nowy użytkownik
- Dołączył
- 28.12.2008
- Mieszka w
- Gorzów Wielkopolski
- Postów
- 16
Bardzo możliwe, że kolejni egzaminatorzy z lubością celebrują tę nieuzasadnioną fobię przed ludzkim podejściem do egzaminowanych - sam z resztą w swoim poprzednim poście postawiłem taką tezę.
Wciąż jednak nikt nie zastanowił się, jaki jest cel traktowania jako błędny znajdujący się w SJP wyraz "migacz" czy bardzo powszechnie używany i zrozumiały wyraz "bagnet" oraz, co ważniejsze, jaki do cholery ma to związek z tym, czy ktoś spełnia wymagania by zostać kierowcą?
Zastosuję tu pewną prowokację i zapytam Was tak: a co z kandydatami na kierowców, którzy są niemi? Nie głuchoniemi, a jedynie niemi.
Pytam poważnie - czy tacy ludzie, nie mogący ze względu na swoją niepełnosprawność wypowiedzieć żadnego z oczekiwanych, fachowych słów, nie mogą zostać kierowcami? I nie myślę tu też o pomocy ze strony tłumacza języka migowego, bo przecież on nie musi być kierowcą i może użyć niefachowego słownictwa... Jaki jest stan prawny w tej sprawie?
Bo jeśli iść drogą, którą część z Was wyznacza, to taki człowiek, który nie umie użyć słów "kierunkowskaz", "miarka poziomu oleju" czy "światła mijania", nie powinien otrzymać uprawnień do kierowania pojazdami, czyż nie?Instruktor kat. A,B
-
07-01-2009, 22:06 #26Od dawna na forum
- Dołączył
- 21.10.2008
- Mieszka w
- podkarpacie
- Postów
- 165
-
08-01-2009, 08:18 #27Od dawna na forum
- Dołączył
- 20.05.2007
- Postów
- 206
używanie słów typu długie, migacz jest nieprofesjonalne, pozniej kursant używa takiej terminologi bo przecież instruktor - (osoba która jest dla niego wykładnia wiedzy w tym temacie) tak mowił.
Ja czasem zdrabniam np.
wciśnij sprzegiełko,
i jedyneczka, dwójeczka...
czasem do kobiet które nie zapną pasa na początku jazdy: a koleżanka to w ciąży jest??
albo jak gasnie samochód to: przynies na nastepna jazdę czekoladke dla samochodu to bedzie posłuszny
moizm zdaniem żarty, smiesze okreslenia sa dopuszczalne jeżeli pozwalają osobie szkolonej pokonać stres. Byle nie wprowadzac w błąd.
pozdrawiam
RAFAŁ


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks