jest taka sprawa. znajomy sobie wypił wsiadł do samochodu nie odpalił go i policjanci to zobaczyli podeszli do niego i sprawdzili na alkomacie co wykazało stan pod wpływem alkoholu. ma teraz sprawę za jazdę pod wpływem alkoholu ale on nie jechał nawet nie odpalił samochodu tylko siedział po stronie kierowcy.

Co można z tym zrobić. Jak się bronić bo jest przecież za jazdę pod wpływem alkoholu a nie za chęć.

Mi się wydaje że nic mu nie grozi ale może się mylę