Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1
    Od dawna na forum
    Dołączył
    30.06.2007
    Mieszka w
    okolice Grudziądza
    Postów
    428

    jazda a raczej proba jazdy pod wpływem



    jest taka sprawa. znajomy sobie wypił wsiadł do samochodu nie odpalił go i policjanci to zobaczyli podeszli do niego i sprawdzili na alkomacie co wykazało stan pod wpływem alkoholu. ma teraz sprawę za jazdę pod wpływem alkoholu ale on nie jechał nawet nie odpalił samochodu tylko siedział po stronie kierowcy.

    Co można z tym zrobić. Jak się bronić bo jest przecież za jazdę pod wpływem alkoholu a nie za chęć.

    Mi się wydaje że nic mu nie grozi ale może się mylę

  2. #2
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    02.07.2007
    Postów
    48


    Co można zrobić? Nic. Sprawa zostanie najpewniej umorzona.

  3. #3
    Użytkownik
    Dołączył
    19.12.2007
    Postów
    81


    Tylko naoczni świadkowie mogą stwierdzić czy znajomy jechał czy nie.

  4. #4
    Od dawna na forum
    Dołączył
    30.06.2007
    Mieszka w
    okolice Grudziądza
    Postów
    428


    dowiedziałem sie od niego ze świadków zdarzenia ma i to nawet 6
    ale tez podobno chęć popełnienia przestępstwa w tym przypadku jest karana. tego dowiedziałem sie na forum prawniczym

    Należy powołać świadków na ową okoliczność tj. np. czekał na kierowcę który poszedł załatwić sprawy itp.- wszustkie okolicznośći, które przemawiają za tym, że nie przyjechał sam tym samochodem i nie miał zamiaru go prowadzić.

    Cytat:
    Art. 13. § 1. Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje.
    § 2. Usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego lub ze względu na użycie środka nie nadającego się do popełnienia czynu zabronionego.


    Cytat:
    Art. 14. § 1. Sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa.
    § 2. W wypadku określonym w art. 13 § 2 sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

  5. #5
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    02.07.2007
    Postów
    48


    Owszem, co do zasady usiłowanie popełnienia przestępstwa jest karalne.
    Ale moim skromnym zdaniem (i nie tylko moim ) nie w tym przypadku.
    Pomimo sporów w doktrynie, zdecydowana większość skłania się ku temu, że usiłowanie popełnienia przestępstwa abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo (a takim jest przestępstwo z art. 178a kk)jest niemożliwe i tym samym brak jest podstaw do przyjęcia karalności.

    Dlatego też sprawa najprawdopodobniej zostanie umorzona. Jeśli został przesłuchany w charakterze podejrzanego to tym samym stał się stroną postepowania i może składać wnioski dowodowe (np. o przesłuchanie wskazanych przez niego świadków)

  6. #6
    Od dawna na forum
    Dołączył
    30.06.2007
    Mieszka w
    okolice Grudziądza
    Postów
    428


    i znajomy został skazany na 2,5 roku wstrzymania wydania prawa jazdy. Nie obronił się (albo nie znałem całej jego prawdy co do tej sytuacji)

  7. #7
    Użytkownik
    Dołączył
    19.12.2007
    Postów
    81


    Usiłownie jest karlane jeżeli ustawa tak stanowi. W art.178a nie ma mowy o karalności za usilowanie, więć usiłowanie w tym przestępstwie nie jest karalne. Skoro kolega został skazany to pewnie były jakieś dowody że kierował.

  8. #8
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    02.07.2007
    Postów
    48


    Usiłownie jest karlane jeżeli ustawa tak stanowi
    Owszem, ale w przypadku wykroczeń a nie przestępstw.

    Mimo wszystko większość doktryny uważa, że usiłowanie przestępstwa z art. 178a nie jest karalne, bo usiłowanie tego typu przestępstw jest niemożliwe.

    Co do sprawy...najprawdopodobniej znajomy nie powiedział całej prawdy.

  9. #9
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.12.2006
    Postów
    512


    znajomy został skazany na 2,5 roku wstrzymania wydania prawa jazdy. Nie obronił się (albo nie znałem całej jego prawdy co do tej sytuacji)
    To chyba nie znasz całej prawdy. Gdyby to było tylko siedzenie w samochodzie pod wpływem alkoholu nie dostałby 2,5 roku tylko pół roku albo rok.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •