Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Temat: Prędkości
-
04-11-2008, 17:33 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.10.2008
- Postów
- 33
Prędkości
Na kursie teoretycznym instruktor mówił nam o bezpiecznym odstępie podczas wymijania: w związku, że każdy samochód pcha przed sobą "poduchę powietrza", konieczne jest zachowanie odstępu takiego, by zderzenie obu tych "poduch" nie wpłynęło w sposób znaczący na kierunek i płynność ruchu mijających się pojazdów. Liczył to tak: minimalna odległość w centymetrach jest równa sumie prędkości poruszających się pojazdów. Nie wiem, ile jest w tym sensu, ale ciekawi mnie bardziej coś innego: minimalną odległość przy wyprzedzaniu liczył z tego samego wzoru. Przecież przy wyprzedzaniu prędkości "poduch" się nie sumują, a odejmują, poruszają się one tylko z względną prędkością równą ich różnicy. Dlaczego więc powinienem zachowywać taki sam odstęp?
Drugie pytanie: dlaczego mówi się zderzenie czołowe dwóch samochodów jadących z prędkością 50km/h nie jest równoznaczne wjechaniu samochodu jadącego 100km/h w ścianę?
-
04-11-2008, 18:51 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 05.10.2008
- Mieszka w
- Szklarska Poręba
- Postów
- 116
1. Szczerze nie znam żadnych wzorów na obliczanie odległości wymijania i wyprzedzania pojazdów...wiadomo natomiast że w praktyce wygląda to tak,że im większy pojazd tym większa "poducha" (prędkości jako przybliżone na drogach poza obszarem zabudowanym bym pominął),podczas wymijania powinniśmy zjechać możliwie bezpiecznie blisko prawej krawędzi jezdni. Przy wyprzedzaniu ważniejszym efektem dla kierowcy nie jest boczne wzajemne oddziaływanie pojazdów tylko różnica oporu gdy jedziemy za pojazdem i zjeżdżamy na inny pas, co (np w przypadku samochodu ciężarowego) może znacznie obniżyć naszą prędkość...
2. Dzieje się tak dlatego,że samochody posiadają kontrolowane strefy zgniotu,które przejmują sporą część energii i rozpraszają ją w różnych kierunkach.Ściana natomiast jest statyczna i pochłonięta energia będzie o 50% mniejsza niż w przypadku dwóch samochodów (z lepszą lub gorszą ale zawsze ze strefą zgniotu).przemieszczanie i obserwacja...
-
05-11-2008, 10:10 #3Użytkownik
- Dołączył
- 24.09.2008
- Mieszka w
- Kraków
- Postów
- 68
heh, też pierwsze słyszę o wzorach na obliczanie poduch
Ale pozwól że wujek dobra rada udzieli jeszcze jednej wskazówki. Przy wyprzedzaniu, zwłaszcza dużych pojazdów trzeba być przygotowanym na boczny podmuch wiatru. Wspominał o tym wcześniej goralski. Jeśli nagle wyjeżdżamy zza zapory jaką jest TIR, czy chowamy się za nią to nagły podmuch może spowodować poślizg czy zepchnięcie pojazdu. To samo tyczy się wszelakich innych stacjonarnych zapór dla wiatru - wiadukt, ściana lasu itp.
-
05-11-2008, 10:12 #4Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.10.2008
- Postów
- 33
Czyli z dwojga złego lepiej wjeżdżać w inny samochód niż w ścianę...
Dzięki za info.
--
W przypadku np ciężarówki mamy chyba jeszcze do tego problem z "wsysaniem" samochodu jadącego z tyłu, bo za ciężarówką robi się taki "korytarz powietrzny". BTW, skoro już poruszyłem ten temat - jeśli ciężarówka jedzie z prędkością, która mi odpowiada (a przynajmniej na początku będzie mi odpowiadała*), czy nie jest oszczędnie przyczaić się za nią, by nie marnować paliwa na pokonywanie oporu powietrza? Czy tak się nie robi z jakichś powodów?
* uważam, że jest sporym problemem to, że na kursach nie uczy się jazdy na dużych prędkościach. Wyprzedzanie na mieście tylko przy 50km/h, jeśli ktoś jedzie szybciej, to jadę za nim. Znaczna część kursantów nie ma możliwości wyjechania poza teren zabudowany i pojechania sobie choćby 90km/h - a przecież po zdobyciu prawka pojawią się tak duże prędkości, pojawi się wyprzedzanie poza terenem zabudowanym, gdzie wyprzedzając pojazd jadący 80km/h przekroczy się 100km/h. Nie wiem, na ile różni się technika jazdy przy takich prędkościach, ale wiem jedno, że siadając za swoje kółko wolałbym wiedzieć, że takie prędkości przerobiłem pod nadzorem odpowiedzialnego czlowieka, a nie uczyłem się sam. Jednak większą szansę zrobić krzywdę komuś (i sobie) mam przy wyższych prędkościach, a nie robiąc 50km/h po mieście, by przygotować się do egzaminu.
Ale to tak w ramach zaznaczenia problemu.
-
05-11-2008, 12:58 #5Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.03.2008
- Postów
- 13
Pewnie, że trochę zaoszczędzisz paliwa tylko problem jest taki, że musiał byś jechać dość blisko ciężarówki albo nawet bardzo blisko żeby to miało jakiś sens. Tylko wtedy jak gość da po hamulcach to jesteś pod naczepą czyli perspektywa nie za ciekawa, po drugi jadąc tak blisko kompletnie nie wiesz co się dzieje przed ciężarówka za którą jedziesz. Więc taka praktyka jest bardzo nie bezpieczna i radzę tego nie testować, bo jakieś śmieszne oszczędności na paliwie mogą się zamienić w uszkodzenie lub stratę samochodu lub co gorsza w utratę wiadomo czego.
Napisał Hipek_01
Pzdr
-
06-11-2008, 08:21 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 05.10.2008
- Mieszka w
- Szklarska Poręba
- Postów
- 116
dokładnie-brak widoczności do przodu no i bardzo prawdopodobne jest to że taka ciężarówka wyrzuci kamień spod koła i rozbije Ci szybę. Co do prędkości-na kursie powinieneś (taki wymóg jest) jeździć po drogach poza obszarem zabudowanym lub o podwyższonej prędkości !! jeśli nie jeździłeś,przypomnij o tym swojemu instruktorowi.Masz całkowitą rację,że mało kursantów ma praktyki przy większych prędkościach czego powodem potem są wypadki
przemieszczanie i obserwacja...
-
06-11-2008, 09:40 #7Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.10.2008
- Postów
- 33
W moim przypadku jest to o tyle skomplikowane, że mam nieszczęście mieszkać kilka lat w Warszawie i robić tam prawko. Pewnie najbliższa droga o podwyższonej prędkości jest spory kawałek od terenu, po którym jeżdżę, a z dwojga złego wolę poznawać teren, na którym będę zdawał egzamin. Na szczęście mój instruktor jest normalnym człowiekiem i dobrze uczy, więc pewnie ma coś przygotowanego na tą okoliczość.
-
06-11-2008, 20:10 #8Od dawna na forum
- Dołączył
- 05.10.2008
- Mieszka w
- Szklarska Poręba
- Postów
- 116


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks