Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 11 z 11 PierwszyPierwszy ... 91011
Pokaż wyniki od 101 do 106 z 106
  1. #101
    Od dawna na forum
    Dołączył
    24.09.2009
    Postów
    102


    napisałem wcześniej możno to tak i tak zinterpretować teraz widać 2 rodzaje interpretacj ale jeżeli uważasz że jadąc sam na luzie z tendencją zwalniania na prostej a na biegu trzymając gaz w równym położeniu to nawet maluchem na 4ce lepiej być na luzie nisz w porsche na luzie
    Dojechać i żyć

  2. #102
    Od dawna na forum
    Dołączył
    24.09.2009
    Postów
    102


    a takie pytanko do cman ty jeżdzisz na luzie czy starasz się unikać takiej jazdy a jeżeli tak to dlaczego?
    Dojechać i żyć

  3. #103
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Ja pierd... Po co to w ogóle dyskutować, jeżeli zupełnie żadnego pożytku z tego nie ma... Przecież w tym jednym wątku napisałem cztery razy:

    Cytat Napisał cman
    Żeby była jasność, nie popieram jazdy na luzie, ale nie istnieje żaden przepis, zapis itd. który by jej zabraniał, a w związku z tym nie stanowi ona błędu.
    Cytat Napisał cman
    Ja to wszystko wiem i podkreślam po raz kolejny, jestem przeciwnikiem jazdy na luzie, ale jazda na luzie nie jest błędem.
    Cytat Napisał cman
    Cytat Napisał Fast Men
    Moim zdaniem nie powinno się jeżdzić na luzie.
    Moim również, aczkolwiek trzeba zachować zdrowy rozsądek i wziąć pod uwagę to, że w rzeczywistości jazda na luzie może być niebezpieczna tylko w bardzo szczególnych warunkach i sytuacjach. Co za tym idzie nie można ogólnie przyjmować, że jeżeli jedzie się na luzie, to jest to z założenia niebezpieczne - bo zazwyczaj nie jest.
    Cytat Napisał cman
    Cytat Napisał Fast Men
    Widzę że nadal upierasz się do jazdy na luzie.
    Mam nadzieje że nie szklolisz tak ludzi.
    Ja już wyraźnie napisałem, ale mogę napisać jeszcze raz:

    Jestem gorącym przeciwnikiem jazdy na luzie. Uważam jazdę na luzie za bezsensowną i czasami niebezpieczną.
    Ale...
    W momencie, kiedy nie jest ona niebezpieczna, to jest jak najbardziej prawidłowa i nic nieprawidłowego jej zarzucić nie można. A jazda na luzie może być niebezpieczna tylko w bardzo ograniczonym zakresie sytuacji. W związku z tym, nieprawdziwe jest określenie, że jazda na luzie, z założenia jest niebezpieczna (bo zazwyczaj nie jest) i "nie jeździ się na luzie" (bo takie stwierdzenie w ogóle nic konkretnego nie znaczy).
    A odpowiadając na dalszą część pytania, kiedy jeżdżę automatem, z powodów niewymagających chyba tłumaczenia, nie jeżdżę na luzie, a kiedy jeżdżę manualem, luz wrzucam czasami pod koniec dotaczania się do świateł, bo w innych przypadkach luz nie jest mi do niczego potrzebny.

  4. #104
    Od dawna na forum
    Dołączył
    17.01.2009
    Mieszka w
    Lublin
    Postów
    300


    Zaczęło się od pytania, czy przepisy regulują zagadnienia związane z jazdą na luzie.
    Czy egzaminator może "oblać" za taką technikę prowadzenia pojazdu? To jest właśnie zagadnienie z tego obszaru.
    -Przydałoby się konkretne uzasadnienie, co egzaminator wpisał w arkuszu przebiegu egzaminu. Jeżeli zachowanie nie było związane z zagrożeniem bezpieczeństwa, wg mnie wynik egzaminu nie powinien zależeć akurat od jazdy na luzie.

    http://www.rspw.waw.pl/img/oferta/20...en/m-02-09.jpg

    Sądzę, że wielu słyszało o tym, jak egzaminatorzy potrafią "oblać" abiturienta na egz. kat. A1 lub A za ruszanie z prawej nogi. "Kodeks drogowy", ani rozporządzenie dot. szkolenia i egz. nie mówi o tym z której nogi ruszać. Mam wrażenie, że niektórzy egzaminatorzy zatrzymali się w miejscu ze swoją wiedzą dotyczącą zagadnień związanych z techniką jazdy.
    W ciekawym artykule opisującym sylwetkę egzaminatora przeczytamy:
    Zmiany konstrukcyjne pojazdów, a są one bardzo
    dynamiczne, wymuszają systematyczne korekty, często w stosunku do utartych i szablonowych
    dogmatów z zakresu użytkowania pojazdów. Stawia to przed egzaminatorami wyzwanie bycia
    otwartymi na nowości techniczne oraz zmian z zakresu organizacji ruchu drogowego. Splot tych
    uwarunkowań stawia egzaminatora w roli rzeczoznawcy z zakresu techniki samochodowej oraz
    biegłego w zakresie przepisów ruchu drogowego.
    Dlaczego o tym piszę. Ponieważ mój kursant znalazł się właśnie w tej sytuacji - był tym "oblanym" za ruszanie z prawej nogi. Technika jazdy motocyklem, jest na tyle skomplikowana, że nie można jej sprowadzać tylko do ruszania z lewej nogi i hamowania tylko nożnym (tylnym) hamulcem. Nie zgodziliśmy się z wynikiem egz., było odwołanie od przebiegu egzaminu i sytuacja rozwiązała się na naszą korzyść. Tylko w naszym przypadku mieliśmy sprawę "czarno na białym". Egzaminator wpisał w arkusz, że oblewa konkretnie za ruszanie z prawej nogi. Nie znalazło to nigdzie potwierdzenia.

  5. #105
    Od dawna na forum
    Dołączył
    16.12.2009
    Postów
    362


    Cytat Napisał piecyk
    Dlaczego o tym piszę. Ponieważ mój kursant znalazł się właśnie w tej sytuacji - był tym "oblanym" za ruszanie z prawej nogi. Technika jazdy motocyklem, jest na tyle skomplikowana, że nie można jej sprowadzać tylko do ruszania z lewej nogi i hamowania tylko nożnym (tylnym) hamulcem. Nie zgodziliśmy się z wynikiem egz., było odwołanie od przebiegu egzaminu i sytuacja rozwiązała się na naszą korzyść. Tylko w naszym przypadku mieliśmy sprawę "czarno na białym". Egzaminator wpisał w arkusz, że oblewa konkretnie za ruszanie z prawej nogi. Nie znalazło to nigdzie potwierdzenia.
    Piecyk, domyslam sie, ze oblanie " z prawej nogi " bylo na placu. ?


  6. #106
    Od dawna na forum
    Dołączył
    17.01.2009
    Mieszka w
    Lublin
    Postów
    300


    nie inaczej...

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •