Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Hybrid View

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Użytkownik
    Dołączył
    19.08.2009
    Postów
    78

    Manewr wyprzedzania...



    Witajcie!

    Otóż manewr wyprzedzania, jak każdy wie, należy do najbardziej niebezpiecznych manewrów wykonywanych na drodze. Jest on również dokładnie (???) opisany w PRD. Jednak zauważyłem jedną nieścisłość, którą chciałem właśnie poruszyć na forum.

    Otóż sytuacja jest następująca:
    Jadę sobie trasą np. Warszawa-Katowice, czyli dwujezdniową, o dwóch pasach w każdym kierunku. Jadę prawym pasem, przede mną jedzie również inny samochód (pojazd 1). Jedziemy prawidłowo, jeśli chodzi o prędkość. W pewnym momencie, pojazd 1 zaczyna zwalniać. W związku z tym zmieniam pas ruchu na lewy (abyście się nie czepiali załóżmy, że ja szykuję się do skrętu w lewo). Ja jadę cały czas TĄ samą prędkością, a pojazd przede mną ciągle zwalnia (np. chce się zatrzymać). Wszystko pięknie, jednak obaj ominęliśmy znak B25 (zakaz wyprzedzania). Pytanie moje jest takie: Jak w tym momencie jest traktowany mój manewr?
    Ja jadę stałą prędkością lewym pasem, kierowca jadący przede mną zwalnia. "Mimo chodem" zaczynam go wyprzedzać - czyli łamać znak B25. O omijaniu nie ma mowy, ponieważ omijanie to: przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody; Pojazd nr 1, cały czas się porusza (tyle, że zwalnia), więc omijanie to nie jest.
    Teoretycznie jest to wyprzedzanie:
    wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku; przejeżdżam obok pojazdu nr 1 poruszającego się w tym samym kierunku (on zwalnia).

    Wniosek z tego, iż powinienem również i ja zwalniać, aż do momentu zatrzymania się pojazdu nr 1, i wtedy prawidłowo mogę go ominąć (bo już się nie porusza). Czy dobrze interpretuje przepisy?



    Co sądzicie o takiej sytuacji? Może czegoś nie uwzględniłem?


    Pozdrawiam!
    Seb.

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    No właściwie wszystko jest dokładnie tak jak napisałeś.
    Z punktu widzenia przepisów nie ma rozróżnienia na wyprzedzanie, nazwijmy je: niebezpieczne, czyli zmiana na przeciwny pas ruchu, faktyczny moment wyprzedzania czyli przejechanie obok wyprzedzanego pasem ruchu dla kierunku przeciwnego i powrót na prawy pas ruchu, a zwykłe wyprzedzanie, czyli przejeżdżanie obok pojazdu będąc na pasie ruchu dla naszego kierunku.

  3. #3
    Użytkownik
    Dołączył
    19.08.2009
    Postów
    78


    Cytat Napisał cman
    No właściwie wszystko jest dokładnie tak jak napisałeś.
    Z punktu widzenia przepisów nie ma rozróżnienia na wyprzedzanie, nazwijmy je: niebezpieczne, czyli zmiana na przeciwny pas ruchu, faktyczny moment wyprzedzania czyli przejechanie obok wyprzedzanego pasem ruchu dla kierunku przeciwnego i powrót na prawy pas ruchu, a zwykłe wyprzedzanie, czyli przejeżdżanie obok pojazdu będąc na pasie ruchu dla naszego kierunku.
    Tak, ale mnie chodzi o to, że samochód wyprzedzany zwalnia (a nie jak zazwyczaj wyprzedzający przyspiesza).
    Czyli jadąc jednokierunkową o 2 pasach ruchu w tym samym kierunku, powinienem zwalniać, jeśli "kolega" zwalania, aż do jego zatrzymania. Wtedy mogę go ominąć, bo omijać mogę (wyprzedzać nie bo znak).

  4. #4
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Tak. I dlatego też na takich drogach bardzo rzadko występują zakazy wyprzedzania (zresztą w takiej sytuacji i tak pewnie nikt by się nie stosował do przepisów).

  5. #5
    Użytkownik
    Dołączył
    19.08.2009
    Postów
    78


    Cytat Napisał cman
    Tak. I dlatego też na takich drogach bardzo rzadko występują zakazy wyprzedzania (zresztą w takiej sytuacji i tak pewnie nikt by się nie stosował do przepisów).
    Hmmm... czyli paranoja... jeśli za mną by jechał wideorejestrator to już po mnie...
    Czy nie lepiej byłoby określi w przepisach K.D. iż wyprzedzanie nie występuje, jeśli pojazd obok którego przejeżdżamy - zwalnia...

    Rozrysowałem jeszcze raz opisaną sytuację. Na rysunkach 2 i 3 dodałem nawet światła stopu, aby pokazać, który pojazd zwalnia. Przypominam, pojazd 1 jedzie ze stałą prędkością, aż do zatrzymania!







  6. #6
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Cytat Napisał sebus79
    Hmmm... czyli paranoja... jeśli za mną by jechał wideorejestrator to już po mnie...
    Czy nie lepiej byłoby określi w przepisach K.D. iż wyprzedzanie nie występuje, jeśli pojazd obok którego przejeżdżamy - zwalnia...
    Oczywiście, że nie. Wyobraź sobie taką samą sytuację, ale przed przejściem dla pieszych o ruchu niekierowanym - tam wyprzedzanie jest zabronione z urzędu. Pojazd na prawym pasie ruchu zwalnia, np. w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, a pojazd na lewym pasie ruchu jedzie ze stałą prędkością, pojazd na prawym oczywiście ogranicza mu widoczność, pieszy idzie dalej i sru... nie ma pieszego.
    Nie ma znaczenia, czy to wyprzedzający przyspiesza, czy wyprzedzany zwalnia, liczy się sam fakt przejeżdżania obok, czyli wyprzedzania.

  7. #7
    Użytkownik
    Dołączył
    19.08.2009
    Postów
    78


    Cytat Napisał cman
    Cytat Napisał sebus79
    Hmmm... czyli paranoja... jeśli za mną by jechał wideorejestrator to już po mnie...
    Czy nie lepiej byłoby określi w przepisach K.D. iż wyprzedzanie nie występuje, jeśli pojazd obok którego przejeżdżamy - zwalnia...
    Oczywiście, że nie. Wyobraź sobie taką samą sytuację, ale przed przejściem dla pieszych o ruchu niekierowanym - tam wyprzedzanie jest zabronione z urzędu. Pojazd na prawym pasie ruchu zwalnia, np. w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, a pojazd na lewym pasie ruchu jedzie ze stałą prędkością, pojazd na prawym oczywiście ogranicza mu widoczność, pieszy idzie dalej i sru... nie ma pieszego.
    Nie ma znaczenia, czy to wyprzedzający przyspiesza, czy wyprzedzany zwalnia, liczy się sam fakt przejeżdżania obok, czyli wyprzedzania.
    No fakt, tutaj masz absolutną rację...
    Przekonałeś mnie!

    Szkoda tylko, że teoretycznie muszę się zatrzymać w podanej sytuacji, i dopiero wtedy mogę ruszyć dalej, bo go omijammm...

  8. #8
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    21.07.2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    12


    Jeśli pojazd jadący prawym pasem ma włączony prawy kierunkowskaz,to problemu nie ma.Ale jeśli jest inaczej.
    Opiszę wam moją sytuację.Wyprzedzam autobus,który jedzie prawym pasem ,a ja lewym.W pewnym momencie autobus bez widocznej dla mnie przyczyny ostro hamuje.Ja zrobiłem to samo.Po zatrzymaniu się, z za autobusu wychodzi pijak,który wtargnął mu przed maskę.Gdybym nie zaczął gwałtownie hamować,bym go zdjął.I co z tego,że nie była by moja wina.Dlatego w takiej sytuacji należy założyc ,że co się dzieje i też zwolnić.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •