Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Temat: Manewr wyprzedzania...
Hybrid View
-
20-08-2009, 09:46 #1Użytkownik
- Dołączył
- 19.08.2009
- Postów
- 78
Manewr wyprzedzania...
Witajcie!
Otóż manewr wyprzedzania, jak każdy wie, należy do najbardziej niebezpiecznych manewrów wykonywanych na drodze. Jest on również dokładnie (???) opisany w PRD. Jednak zauważyłem jedną nieścisłość, którą chciałem właśnie poruszyć na forum.
Otóż sytuacja jest następująca:
Jadę sobie trasą np. Warszawa-Katowice, czyli dwujezdniową, o dwóch pasach w każdym kierunku. Jadę prawym pasem, przede mną jedzie również inny samochód (pojazd 1). Jedziemy prawidłowo, jeśli chodzi o prędkość. W pewnym momencie, pojazd 1 zaczyna zwalniać. W związku z tym zmieniam pas ruchu na lewy (abyście się nie czepiali załóżmy, że ja szykuję się do skrętu w lewo). Ja jadę cały czas TĄ samą prędkością, a pojazd przede mną ciągle zwalnia (np. chce się zatrzymać). Wszystko pięknie, jednak obaj ominęliśmy znak B25 (zakaz wyprzedzania). Pytanie moje jest takie: Jak w tym momencie jest traktowany mój manewr?
Ja jadę stałą prędkością lewym pasem, kierowca jadący przede mną zwalnia. "Mimo chodem" zaczynam go wyprzedzać - czyli łamać znak B25. O omijaniu nie ma mowy, ponieważ omijanie to: przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody; Pojazd nr 1, cały czas się porusza (tyle, że zwalnia), więc omijanie to nie jest.
Teoretycznie jest to wyprzedzanie:
wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku; przejeżdżam obok pojazdu nr 1 poruszającego się w tym samym kierunku (on zwalnia).
Wniosek z tego, iż powinienem również i ja zwalniać, aż do momentu zatrzymania się pojazdu nr 1, i wtedy prawidłowo mogę go ominąć (bo już się nie porusza). Czy dobrze interpretuje przepisy?
Co sądzicie o takiej sytuacji? Może czegoś nie uwzględniłem?
Pozdrawiam!
Seb.
-
20-08-2009, 17:25 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
No właściwie wszystko jest dokładnie tak jak napisałeś.
Z punktu widzenia przepisów nie ma rozróżnienia na wyprzedzanie, nazwijmy je: niebezpieczne, czyli zmiana na przeciwny pas ruchu, faktyczny moment wyprzedzania czyli przejechanie obok wyprzedzanego pasem ruchu dla kierunku przeciwnego i powrót na prawy pas ruchu, a zwykłe wyprzedzanie, czyli przejeżdżanie obok pojazdu będąc na pasie ruchu dla naszego kierunku.
-
20-08-2009, 22:48 #3Użytkownik
- Dołączył
- 19.08.2009
- Postów
- 78
Tak, ale mnie chodzi o to, że samochód wyprzedzany zwalnia (a nie jak zazwyczaj wyprzedzający przyspiesza).
Napisał cman
Czyli jadąc jednokierunkową o 2 pasach ruchu w tym samym kierunku, powinienem zwalniać, jeśli "kolega" zwalania, aż do jego zatrzymania. Wtedy mogę go ominąć, bo omijać mogę (wyprzedzać nie bo znak).
-
20-08-2009, 23:25 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
-
20-08-2009, 23:43 #5Użytkownik
- Dołączył
- 19.08.2009
- Postów
- 78
Hmmm... czyli paranoja... jeśli za mną by jechał wideorejestrator to już po mnie...
Napisał cman
Czy nie lepiej byłoby określi w przepisach K.D. iż wyprzedzanie nie występuje, jeśli pojazd obok którego przejeżdżamy - zwalnia...
Rozrysowałem jeszcze raz opisaną sytuację. Na rysunkach 2 i 3 dodałem nawet światła stopu, aby pokazać, który pojazd zwalnia. Przypominam, pojazd 1 jedzie ze stałą prędkością, aż do zatrzymania!


-
21-08-2009, 08:24 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
Oczywiście, że nie. Wyobraź sobie taką samą sytuację, ale przed przejściem dla pieszych o ruchu niekierowanym - tam wyprzedzanie jest zabronione z urzędu. Pojazd na prawym pasie ruchu zwalnia, np. w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, a pojazd na lewym pasie ruchu jedzie ze stałą prędkością, pojazd na prawym oczywiście ogranicza mu widoczność, pieszy idzie dalej i sru... nie ma pieszego.
Napisał sebus79
Nie ma znaczenia, czy to wyprzedzający przyspiesza, czy wyprzedzany zwalnia, liczy się sam fakt przejeżdżania obok, czyli wyprzedzania.
-
21-08-2009, 10:36 #7Użytkownik
- Dołączył
- 19.08.2009
- Postów
- 78
-
21-09-2009, 23:54 #8Nowy użytkownik
- Dołączył
- 21.07.2009
- Mieszka w
- Warszawa
- Postów
- 12
Jeśli pojazd jadący prawym pasem ma włączony prawy kierunkowskaz,to problemu nie ma.Ale jeśli jest inaczej.
Opiszę wam moją sytuację.Wyprzedzam autobus,który jedzie prawym pasem ,a ja lewym.W pewnym momencie autobus bez widocznej dla mnie przyczyny ostro hamuje.Ja zrobiłem to samo.Po zatrzymaniu się, z za autobusu wychodzi pijak,który wtargnął mu przed maskę.Gdybym nie zaczął gwałtownie hamować,bym go zdjął.I co z tego,że nie była by moja wina.Dlatego w takiej sytuacji należy założyc ,że co się dzieje i też zwolnić.




Odpowiedź z cytatem

Bookmarks