Niestety albo raczej na szczęście nie zyjemy już w czasach realnego socjalizmu z gospodarką planowaną czyli sterowaną ręcznie. Róznice w cenach kursu? Oczywiście, ze są i będą. Jak nowo otwierany ośrodek ma konkurować z molochem na lokalnym rynku? Oczywiscie, ze jakoscią ale ceną również. Niska cena nie musi oznaczać złej jakosci. Chodzi tu o "złotą" zasadę minimalizacji kosztów bez strat dla jakości. Jedna osoba prowadząca ośrodek we własnym lokalu, nie zatrudniająca np osoby do obsługi biura, nie korzystająca z kredytów zawsze bedzie mogła zaoferować nizszą cenę. Krótko mówiąc koszty prowadzenia działalności to klucz do ceny za kurs.