miejscowość gdzie jest ok 10 OSK. rok , dwa lata temu normalne ceny kursu 1200-1400zł. powstają nowi instruktorzy z fabryk i otwierają kilka szkół. żeby zdobyć kursanta sypią się wielkie promocje. kurs za 899 gratisy itd. reszta szkół żeby nie tracic klienta też po kolei obniżają ceny i już większość jezdzi z wielkimi nakleikami na tylnich szybach kurs 899 lub 999. tym sposobem wszyscy żeby się tylko utrzymać na rynku zjechali z ceny o trzy cztery stówki. i tym sposobem nie zrabia nikt. czy nie jest to strzelanie sobie samobója?