Ostatnio się zastanawiałem nad tym tematem, jestem ciekaw Waszej opinii na ten temat.

Moim skromnym zdaniem jeśli się jeździ te przysłowiowe 8h po mieście przez kilka lat bez żadnych szkód z naszej winy to chyba to poczucie refleksu i panowania nad pojazdem troszkę się wyrabia aczkolwiek siedzenie z boku i jazda 50km/h to nie do końca do samo co siedzenie za kierownicą i "normalna jazda". Może trochę zamieszałem, ale ja osobiście twierdze po moich doświadczeniach że dzięki temu że pracuje w tym zawodzie to jestem z założenia lepszy, i jestem ciekaw na ile tak jest, a na ile uwierzyłem w to że tak jest...