Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    24.05.2008
    Postów
    28

    czy przeciętny instruktor to bardzo dobry kierowca ?



    Ostatnio się zastanawiałem nad tym tematem, jestem ciekaw Waszej opinii na ten temat.

    Moim skromnym zdaniem jeśli się jeździ te przysłowiowe 8h po mieście przez kilka lat bez żadnych szkód z naszej winy to chyba to poczucie refleksu i panowania nad pojazdem troszkę się wyrabia aczkolwiek siedzenie z boku i jazda 50km/h to nie do końca do samo co siedzenie za kierownicą i "normalna jazda". Może trochę zamieszałem, ale ja osobiście twierdze po moich doświadczeniach że dzięki temu że pracuje w tym zawodzie to jestem z założenia lepszy, i jestem ciekaw na ile tak jest, a na ile uwierzyłem w to że tak jest...

  2. #2
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    07.05.2010
    Postów
    4

    '/



    Ja zauważyłem u siebie że jeżdżę dokładniej Nie ścinam linii, ustępuje pieszym, włączam kierunki przy omijaniu nawet w nocy :P , sygnalizuje każdy manewr, ułatwiam włączanie się do ruchu autobusom z przystanku itp

  3. #3
    Od dawna na forum
    Dołączył
    03.03.2010
    Mieszka w
    kujawy
    Postów
    129


    Jesteśmy mistrzami powolnej jazdy miejskiej. Za to poza miastem przy wiekszych prędkościach nie u wszystkich jest tak wspaniale. Jeżdżenie przez 8 godzin ze srednią prędkoscią 30-40 km/h przytępia trochę organizm i przy około 100km/h jest się trochę w szoku - tak jest przynajmniej u mnie. Zauważyłem natomiast, że jestem bardziej spostrzegawczy i potrafię przewidywać lepiej niż niejeden przeciętny kierowca np. dużo wczesniej niż inni z "tłumu" pieszych wyławiam tego jednego, który włazi mi przed maskę. Zdarza się również, że łapię za kierownicę, szukam swojego lusterka i pedału w podłodze jak jadę z kimś znajomym ale to chyba u wszystkich norma.

  4. #4
    Od dawna na forum
    Dołączył
    18.01.2009
    Mieszka w
    Wrocław
    Postów
    279


    Kurde, ja za kierownicę Tacie lub znajomym nie łapię ;p ale często zdarza mi się ni z tąd ni z owąd palnąć W PRAWO
    Nie jest sztuką samochód rozpędzić, ale zatrzymać go tam, gdzie życzy sobie kierowca.

  5. #5
    Od dawna na forum
    Dołączył
    17.01.2009
    Mieszka w
    Lublin
    Postów
    300


    ni stąd, ni zowąd

  6. #6
    Od dawna na forum
    Dołączył
    09.03.2010
    Postów
    268


    Jaszczombiu 100% racji. To tak jak ja, robiłem do tej pory około 70 tys. km. rocznie na trasach. Po mieście jeździłem przejazdem, i ostatnio po ponad pół roku przerwy w takiej jazdzie, jadąc autostradą, złapałem się na tym, że kiedyś to bym wjechał bez wymuszania na lewy pas przed jadącym na nim samochodem. Teraz odpuściłem i czekałem aż przejedzie. I nie że kiedyś jeździłem jak wariat. Porównam do to zdolności Schumachera, który jak odchodził to jeździł jak prawdziwy mistrz. Po powrocie refleks już i nie ten a i nawyki się zmieniły. Oczywiście nie ma jednego wytłumaczenia i recepty ale tak jak napisał jaszczomb to że ktoś robi nawet dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie po mieście i nawet ryski na samochodzie nie ma, nie oznacza że po wyjechaniu na autostrady będzie takim samym mistrzem.

  7. #7
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.03.2009
    Mieszka w
    Pomorskie
    Postów
    179


    Ja zanim zostałem Instruktorem jeździłem po całej Europie regularnie 2 razy w miechu 3-4 dniowe wyjazdy. Teraz mam wrażenie że się cofam jako kierowca. Siedzenie z boku to jednak nie to samo. Lepszy może jestem w teorii i w pouczaniu innych.

  8. #8
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    22.04.2008
    Mieszka w
    B.
    Postów
    36


    a ja złapałem mandat za podwójną i to od celnika ,reszta no comment-hehe,celnik i mandat ,ale to fakt,,co do szybkiej jazdy zgadzam się z resztą,jak ładuję więcej jak 130 mam wrażenie ,że to samolot hehehe. ..muszę przyznać ,że też widze więcej niż wcześniej a z ta podwójną to porażka,zaczałem na jednostronnie przekraczalnej linni,wyprzedzałem dwa sam.nagle mi się skończyła przerywana a na końcu był już celnik i to po lewej str,,podjechałem pod niego lizaczkiem skierował mnie na bocznice i się zaczęło,ale nie wziął pod lupe tego ,że jak się wyprzedza to nie wolno nikomu przyśpieszac a tak się stało,więc gdzie miałem się zmieścić???

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •