Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
-
01-08-2010, 13:15 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.05.2008
- Postów
- 28
czy przeciętny instruktor to bardzo dobry kierowca ?
Ostatnio się zastanawiałem nad tym tematem, jestem ciekaw Waszej opinii na ten temat.
Moim skromnym zdaniem jeśli się jeździ te przysłowiowe 8h po mieście przez kilka lat bez żadnych szkód z naszej winy to chyba to poczucie refleksu i panowania nad pojazdem troszkę się wyrabia aczkolwiek siedzenie z boku i jazda 50km/h to nie do końca do samo co siedzenie za kierownicą i "normalna jazda". Może trochę zamieszałem, ale ja osobiście twierdze po moich doświadczeniach że dzięki temu że pracuje w tym zawodzie to jestem z założenia lepszy, i jestem ciekaw na ile tak jest, a na ile uwierzyłem w to że tak jest...
-
01-08-2010, 14:20 #2Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.05.2010
- Postów
- 4
-
01-08-2010, 18:26 #3Od dawna na forum
- Dołączył
- 03.03.2010
- Mieszka w
- kujawy
- Postów
- 129
Jesteśmy mistrzami powolnej jazdy miejskiej. Za to poza miastem przy wiekszych prędkościach nie u wszystkich jest tak wspaniale. Jeżdżenie przez 8 godzin ze srednią prędkoscią 30-40 km/h przytępia trochę organizm i przy około 100km/h jest się trochę w szoku - tak jest przynajmniej u mnie. Zauważyłem natomiast, że jestem bardziej spostrzegawczy i potrafię przewidywać lepiej niż niejeden przeciętny kierowca np. dużo wczesniej niż inni z "tłumu" pieszych wyławiam tego jednego, który włazi mi przed maskę. Zdarza się również, że łapię za kierownicę, szukam swojego lusterka i pedału w podłodze jak jadę z kimś znajomym ale to chyba u wszystkich norma.
-
01-08-2010, 22:39 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 18.01.2009
- Mieszka w
- Wrocław
- Postów
- 279
-
02-08-2010, 11:54 #5
-
02-08-2010, 20:10 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 09.03.2010
- Postów
- 268
Jaszczombiu 100% racji. To tak jak ja, robiłem do tej pory około 70 tys. km. rocznie na trasach. Po mieście jeździłem przejazdem, i ostatnio po ponad pół roku przerwy w takiej jazdzie, jadąc autostradą, złapałem się na tym, że kiedyś to bym wjechał bez wymuszania na lewy pas przed jadącym na nim samochodem. Teraz odpuściłem i czekałem aż przejedzie. I nie że kiedyś jeździłem jak wariat. Porównam do to zdolności Schumachera, który jak odchodził to jeździł jak prawdziwy mistrz. Po powrocie refleks już i nie ten a i nawyki się zmieniły. Oczywiście nie ma jednego wytłumaczenia i recepty ale tak jak napisał jaszczomb to że ktoś robi nawet dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie po mieście i nawet ryski na samochodzie nie ma, nie oznacza że po wyjechaniu na autostrady będzie takim samym mistrzem.
-
06-08-2010, 19:06 #7Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.03.2009
- Mieszka w
- Pomorskie
- Postów
- 179
-
25-09-2010, 22:48 #8Nowy użytkownik
- Dołączył
- 22.04.2008
- Mieszka w
- B.
- Postów
- 36
a ja złapałem mandat za podwójną i to od celnika ,reszta no comment-hehe,celnik i mandat ,ale to fakt,,co do szybkiej jazdy zgadzam się z resztą,jak ładuję więcej jak 130 mam wrażenie ,że to samolot hehehe.
..muszę przyznać ,że też widze więcej niż wcześniej a z ta podwójną to porażka,zaczałem na jednostronnie przekraczalnej linni,wyprzedzałem dwa sam.nagle mi się skończyła przerywana a na końcu był już celnik i to po lewej str,,podjechałem pod niego lizaczkiem skierował mnie na bocznice i się zaczęło,ale nie wziął pod lupe tego ,że jak się wyprzedza to nie wolno nikomu przyśpieszac a tak się stało,więc gdzie miałem się zmieścić???


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks