Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
Temat: dojazd do ośrodka a prawo
-
16-12-2011, 14:15 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 16.12.2011
- Postów
- 1
dojazd do ośrodka a prawo
Witam
Właśnie zdaję prawo jazdy i mam jedno pytanie.
Otóż zapisałem się do szkoły nauki jazdy i początkowo (kilka godzin) jeździłem po mieście, w którym się zapisałem.
A ponieważ ośrodek ruchu drogowego jest w innym mieście to dojeżdżamy tam by uczyć sie jeździć i poruszać się po większym mieście przy większym ruchu.
I sprawa ma się tak.
Od miasta z którego startuję do miasta, w którym będę zdawał egazmin jest aż 77km.
Nauka praktyczna wynosi 30h.
Instruktor siedzi na prawym siedzeniu ja za kierownicą i jedziemy te 77km.
Straciłem przez takie coś 10h, i przez to moge nie zdać.
Czy to jest legalne, że ja jadę taki kawał drogi nie mając prawa jazdy a instruktor sobie siedzi na prawym siedzeniu i pali fajki?
Jazda źle mi nie idzie ale jak bym nie stracił tych 10h to łatwiej było by mi zdać.
Więc czy to jest legalne?
Czekam na odpowiedź.Ostatnio edytowane przez user123 ; 16-12-2011 o 14:21
-
16-12-2011, 15:20 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
-
16-12-2011, 16:00 #3
-
16-12-2011, 18:48 #4
user123 napisał:
Jak to straciłeś? Przecież jechałeś za kierownicą, uczyłeś się wyprzedzania, jazdy z większą prędkością itd. Nie wiem czy wiesz, że takie jeazdy są w programie nauczania.Instruktor siedzi na prawym siedzeniu ja za kierownicą i jedziemy te 77km.
Straciłem przez takie coś 10h, i przez to moge nie zdać.
user123 napisał:
A czemu ma być nielegalne i niby gdzie ma siedzieć instruktor jak nie na prawym fotelu?Czy to jest legalne, że ja jadę taki kawał drogi nie mając prawa jazdy a instruktor sobie siedzi na prawym siedzeniu
user123 napisał:
Szkoda, że te godziny uważasz za stracone. Może mi napiszesz jak niby miałbyś się dostać do miasta w którym odbywało się szkolenie?Jazda źle mi nie idzie ale jak bym nie stracił tych 10h to łatwiej było by mi zdać.
-
16-12-2011, 19:42 #5Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
kolega chciałby wszystkie godziny wyjeździć w okolicach WORD-u ale ciekawe czy odnalazłby się wtedy poza miastem. nawet sobie tacy nie wyobrażają jaka mają przewage nad takimi co 27 godzin wyjeździli w okolicach WORD-u.
ktoś taki wsiada i jedzie z miasta do miasta ainny czasem sie boji albo robi to bardzo nieudolnie z prędkością miejską.
-
16-12-2011, 22:03 #6
Pisarmen ale ludzie tego nie rozumieją i nie potrafią pewnych rzeczy docenić. User123 może liczył na to, że to instruktor będzie go wiózł te 77 km. W mieście gdzie będzie zdawał egzamin to już kursant sobie pojeździ te 2 czy tam 3 godzinki. Później zmiana i instruktor znowu za kierownicą zasówa 77 km. Kursantowi wyjdzie tylko trzy godziny a instruktorowi 5 może nawet 6 h. Ale co tam; 3 h płatne, 3 gratis, samochód przecież na wodę jeździ, a instruktor to tak dla przyjemności w trasie się przeleci. A ile razy kursant będzie w mieście gdzie będzie zdawał egzamin...
-
16-12-2011, 22:22 #7Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
Ostatnio edytowane przez pisarmen ; 16-12-2011 o 22:25
-
16-12-2011, 22:23 #8Od dawna na forum
- Dołączył
- 28.08.2007
- Mieszka w
- kuj-pom
- Postów
- 289
Bez sensu, Ty chcesz się nauczyć jeździć, czy tylko poznać na pamieć znaki i uliczki wokoło Wordu? Z tego co wiem, w moim regionie ludzie dojeżdżają ok 80km niektórzy i jakos tez sobie radza. Sama robię czasem wyjazd lub dwa z kursantami np do Bydgoszczy, gdzie mam 100km, ale chyba nie chodzi o to żeby się nauczyć jeździć na pamięć, tylko żeby się odnaleźć w obcym mieście również.
-
16-12-2011, 22:43 #9
-
17-12-2011, 15:09 #10Od dawna na forum
- Dołączył
- 14.11.2010
- Mieszka w
- DZG
- Postów
- 732


Odpowiedź z cytatem



Bookmarks