Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 29
  1. #11
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    Rowerzysta, motorowerzysta i motocyklista mogą w taki sposób wyprzedzać (czyli w obrębie jednego pasa) pod warunkiem spełnienia warunków wynikających z art.24 K.D.
    Motorowerzysta i motocyklista mogą wyprzedzać w obrębie jednego pasa tylko z lewej strony (art.24 ust.3 K.D.), a rowerzysta może również wyprzedzać z prawej strony inne niż rower powoli jadące pojazdy (art.24 ust.12 K.D).

  2. #12
    Od dawna na forum
    Dołączył
    08.01.2010
    Mieszka w
    Tarnów
    Postów
    478


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Jeśli mamy dalej dyskutować na ten temat, to odpowiedz na zadane przeze mnie pytania.
    Ależ Panie Dyrektorze Pan zadajesz niepoważne pytania i oczekujesz poważnej odpowiedzi !!
    O takie pytania:
    A jaki przepis zabrania rowerzyście wjechania "na zajęty pas ruchu"? Przyjmujemy oczywiście, że był zachowany bezpieczny odstęp podczas wyprzedzania, czy omijania.Jakie wykroczenie wg.Ciebie popełnił rowerzysta?
    Ależ proszę.
    Pan wie co oznacza słowo zajęty ??

    Pan sobie znajdzie słownik i poczyta.
    Przepisy mówią o zajmowaniu pasa ruchu, jak Pan widział że jest zapis o zajmowaniu kawałka pasa ruchu to proszę przedstawić.

    Pan rozumujesz tak, że jak przepisu zakazującego nie ma, to da się otwarty parasol ………
    Panie nie da się co wynika z otwartości parasola i ……. nie wlezie, ja przepisu nie potrzebuje ale dyrekcja ma inne zdanie, bo dyrekcja potrzebuje przepisu.
    Panie odpowiadać dalej, czy Dyrekcja jest zadowolona ??

  3. #13
    Od dawna na forum Avatar silvox
    Dołączył
    06.09.2011
    Mieszka w
    malopolskie
    Postów
    781


    Ilu kierowców, tyle interpretacji.. I nerwy tu nic nie pomogą..
    Moim skromnym zdaniem - motorowerzysta czy motocyklista nie ma prawa omijać zatoru.. Mam na myśli takie chamskie przeciskanie się na cm pomiędzy autami - jeśli jest ciasno i stanie za mną czekając chwilę, to zapewne mu zjadę..
    Rowerzysta to całkiem inna sprawa.. Gdy jest korek, zator i auta stoją lub jadą bardzo powoli ustawodawca, naciskany przez rowerowe lobby, dał im możliwość (w drodze wyjątku) omijanie/wyprzedzanie takiego korka z prawej strony.. Jest to niebezpieczne zachowanie dla kierowców, ale bezpieczniejsze dla cyklistów jak widać na przykładzie kolegi autora.. Gdyby skorzystał z tego "przywileju" do kolizji by nie doszło.. A nawet gdyby - wina byłaby bezsporna..
    A tak.. problem jest.
    Jak to ocenili policjanci?? może napiszesz..

  4. #14

  5. #15
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    kopan napisał:
    Pan wie co oznacza słowo zajęty ??
    Już wszystko dla mnie jasne. Twój tok rozumowania jest taki: ja zająłem, to moje i tylko moje, wara wszystkim, to mój pas. Ja czekam to i ty rowerzysto czekaj.
    Pytam więc gdzie partnerstwo, ułatwianie sobie na wzajem jazdy, gdzie kultura jazdy, gdzie tolerancja, gdzie poszanowanie innego uczestnika ruchu drogowego?
    Co jest priorytetem pojazdów jednośladowych? Ano to że w tzw.korku z punktu A do punktu B przemieszczą się szybciej i mogą to zrobić zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Dlatego też niektórzy wybierają właśnie taki środek transportu.
    Na żadne z moich pytań nie udzieliłeś odpowiedzi, nawet wiem dlaczego. Na jedno z pytań odpowiedziałeś mi pytaniem.
    Zadam Ci kolejne pytanie. Odwróćmy teraz sytuację. To rowerzysta jedzie swoim zajętym pasem. Pasy ruchu są wyznaczone. Szerokość pasa wynosi 3m. Z przeciwnego kierunku ruchu jadą pojazdy swoim pasem. Przy wyprzedzaniu spokojnie zachowasz odstęp co najmniej 1m. Wyprzedzisz rowerzystę w obrębie pasa którym jedzie rowerzysta? Wg. Twojego toku myślenia pewnie go nie wyprzedzisz. Dlaczego? Bo rowerzysta jedzie swoim pasem ruchu, zajętym przez rowerzystę. To jest jego pas. Panie Kopan jedź teraz za rowerzystą aż do momentu kiedy przeciwległy pas ruchu będzie wolny.
    Ja oczywiście wyprzedziłbym rowerzystę w takiej sytuacji. Ty nie.
    silvox napisał:
    Moim skromnym zdaniem - motorowerzysta czy motocyklista nie ma prawa omijać zatoru.. Mam na myśli takie chamskie przeciskanie się na cm pomiędzy autami - jeśli jest ciasno i stanie za mną czekając chwilę, to zapewne mu zjadę..
    Jeśli jest to przeciskanie się na cm, to oczywiście że nie może. A jeśli jest możliwość ominięcia czy wyprzedzenia pojazdu z zachowaniem bezpiecznego odstępu, to też nie będzie mógł ominąć zatoru drogowego?
    silvox napisał:
    Gdyby skorzystał z tego "przywileju" do kolizji by nie doszło..
    O tym właśnie pisałem już wcześniej. Ale to nie oznacza, że jeśli z tego "przywileju" nie skorzystał (może chciał za chwilkę skręcić w lewo więc jechał przy środku jezdni) ma odpowiadać za spowodowanie wypadku.
    silvox napisał:
    A nawet gdyby - wina byłaby bezsporna..
    Tak też jest bezsporna. Ktoś włączał się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi będącemu w ruchu (rowerzyście).
    Panowie podstawowe przepisy tutaj wchodzą w grę. Art.17 ust.2.
    silvox napisał:
    A tak.. problem jest.
    Nie ma żadnego problemu.
    W tym temacie 4 osoby nie mają problemu z określeniem sprawcy wypadku. 4 osoby uznają sprawcą wypadku pojazd włączający się do ruchu. 1 osoba uważa inaczej. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

  6. #16
    Od dawna na forum
    Dołączył
    28.08.2007
    Mieszka w
    kuj-pom
    Postów
    289


    Kierowca samochodu ponosi wine za potrącenia rowerzysty. Co z tego, że ktoś mu umożliwiał wyjazd z parkingu? Tzn ze zyskuje dzięki temu pierwszeństwo? To podobna sytuacja , skrecam w lewo, z naprzeciwka dwa pasy ruchu, jeden samochod mnie przepuszcza, drugi nie, jade, dochodzi do kolizji. Czyja wina? No przecież nie tego co mnie nie puścił, bo przecież był na pierwszeństwie, tylko moja. Bo to, że mi ktoś umożliwia przejazd, nie zwalnia mnie od ustąpienia pierwszeństwa i szczególnej ostrożności.

  7. #17
    Od dawna na forum
    Dołączył
    02.01.2013
    Postów
    345


    ta sytuacja daje nam do myślenia i uczy iż szczególna ostrożność to poważna sprawa. Zapewne kierowca pojazdu o którym mowa nie spotkał się z podobną sytuacją i dlatego spowodował kolizję. Dobrze że można uczyć się na błędach innych, bo każdemu z nas mogło by to sie zdarzyć.
    Ja np ostatnio zrobiłem gafę gdy kazałem kursantowi jechać na skrzyzowaniu gdyż autobus na pierwszestwie dojeżdżał do przystanku, więc zdawałoby się iż będzie się zatrzymywał lecz nie uczynił tego. Kolizji na szczęście nie było lecz nie przewidziałem (z braku doświadczenia) iż się nie zatrzyma.
    Tak z ciekawości zapytam? zdarzyła wam się już kiedyś stłuczka z waszej winy na L- ce? jakaś dziwna sytuacja , która może nas ostrzec od podobnego zdarzenia??

  8. #18
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    Reeds jak dla mnie sprawa jest oczywista. Myślę, że nie ma co dalej roztrząsać tematu.

  9. #19
    Od dawna na forum Avatar silvox
    Dołączył
    06.09.2011
    Mieszka w
    malopolskie
    Postów
    781


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Nie ma żadnego problemu.
    W tym temacie 4 osoby nie mają problemu z określeniem sprawcy wypadku. 4 osoby uznają sprawcą wypadku pojazd włączający się do ruchu. 1 osoba uważa inaczej. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
    Moje zdanie - winny jest kierujący samochodem..
    Może źle trochę napisałem o wyprzedzaniu przez rowerzystę, ale zamysł mój był taki, że obojetne z której strony to winny jest zawsze wyjeżdżający z podporządkowanej czy też włączający się do ruchu..

  10. #20
    Od dawna na forum
    Dołączył
    08.01.2010
    Mieszka w
    Tarnów
    Postów
    478


    Panie mowa o zajmowaniu pasów ruchu występuje w K.Wied. wyłącznie gdy istnieje możliwość wyprzedzenia ominięcia innym pasem ruch w tym samym kierunku lub wspólnym pasem dla naszego i przeciwnego kierunku.
    Świadcza o tym te przepisy:

    ARTYKUŁ10
    5. a) Na jezdniach dwukierunkowych o co najmniej czterech pasach ruchu żaden kierujący nie powinien zajmować pasów ruchu położonych całkowicie na połowie jezdni przeciwnej do tej, która odpowiada kierunkowi ruchu.
    b) Na jezdniach dwukierunkowych o trzech pasach ruchu żaden kierujący nie powinien zajmować pasa ruchu położonego przy krawędzi jezdni przeciwnej do tej, która odpowiada kierunkowi ruchu.
    U nas wymyślili co innego i dobrze Pan piszesz – zgodnie z naszym prawem nie wolno wyprzedzać rowerzysty, należy jechać za nim, bo wyprzedzać na zajętym pasie ruchu nie wolno – bo zajęty.
    Zgodnie z K. Wied. przy wyznaczonych dwóch pasach ruchu na jezdni dwukierunkowej nie ma zajmowania pasa ruchu – u nas jest !!!

    Zgodnie z K. Wied. w powyżej opisanej sytuacji można wyprzedzać lub omijać na wyznaczonym pasie ruchu.
    Istnieją odpowiednie przepisy regulujące pozycje na tym pasie i „pierwszeństwo „
    U nas takich przepisów brak !!!!.

    Ciekawe co zrobisz jak rowerzysta w ramach wyznaczonego pasa ruchu bezpośrednio przed wyprzedzaniem odbije w lewo bez sygnalizowania, bo nie ma takiego wymogu.

    Kto i w oparciu o jakie przepisy będzie winnym kolizji ??

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •