Witam wszystkich, ostatnio ja wraz z innymi mieszkańcami naszego osiedla borykamy się z problemem ze strażą miejska za teoretycznie złe parkowanie. Przez wiele lat parkowanie pod naszymi blokami nie było dla nikogo żadnym problemem lecz po czasie ktoś postanowił jednak postawić zakaz parkowania. I teraz sprawa wygląda dość dziwnie gdyż znak zakazu jest postawiony lecz po parunastu metrach za tym zakazem znajduje się wjazd w mała uliczkę co teoretycznie odwołuje ten zakaz i za tym zakrętem powinno się bez problemu móc parkować samochody (?). Lecz nasi dzielni strażnicy miejscy tłumaczą wystawianie mandatów tym ze ten mały zakręt jest to wjazd na polna drogę (??) i ten własnie fakt nie odwołuje tego znaku. Wraz z mieszkańcami którzy już nie maja gdzie parkować samochodów chcemy wytoczyć walkę z tym i potrzebujemy konkretnych przepisów itp. Dołączam zdjęcia znaku i uliczki. Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	2014-03-06 11.32.07.jpg
Wyświetleń:	917
Rozmiar:	97.7 KB
ID:	197