Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    07.10.2014
    Postów
    4

    Kurs, wysokie wymagania, stres.



    Witam. Słuchajcie, jestem po 4 godzinie jazdy i jestem zestresowana i załamana.
    Na 1 jeździe myślałam, że pojedziemy z instruktorem na plac, ale jeździliśmy bocznymi ulicami. Trochę byłam zaskoczona i przestraszona ponieważ pierwszy raz siedziałam za kierownicą, ale jakoś dałam radę. Instruktor pokazał mi jak operować biegami (trochę się denerwował, że musiał długo mi pokazywać zanim nauczyłam się jak prawidłowo trzymać drążek), ale doszlifowałam to w domu ''na sucho'' i na 2 godzinie miałam to już całkowicie opanowane. Na 2 godzinie instruktor spodziewał się, że w jedną lekcję załapię płynne ruszanie i komentował, że ''nie chce nic mówić, ale starsza koleżanka to w ciągu godziny to załapała''... Ja jeszcze po prostu nie mam wyczucia bo albo za szybko puszczam sprzęgło i mi samochód gaśnie, a częściej ze strachu żeby nie zgasł zbyt powoli puszczam sprzęgło przez co wiele za długo to trwa i dodaję za dużo gazu Kręciliśmy ósemki instruktor uczył mnie cofać, jechać prosto wzdłuż krawężnika itd. nie miał żadnych uwag. Dzisiaj pojechaliśmy na ronda i uczył mnie zwalniania przy rondzie włączanie drugiego biegu,rozglądniecie się i ruszenie... I powiedział że bardzo wolno łapię, że muszę szybciej łapać bo nam godzin nie starczy i będę musiała dokupić. Po prostu dla mnie to jest na razie za dużo rzeczy na raz do ogarnięcia, znaki kierunkowskaz sprzęgło wlączyć bieg... poza tym boję się, że zrobię komuś krzywdę, przez hamuję o wiele za szybko. Widzę, że mój instruktor jest zniecierpliwiony i czuję się jakbym była najgorszym przypadkiem, który mu się trafił. Czuję się do niczego. Zdaję sobie z tego sprawę, że wolniej się uczę, ale nie uważam żeby było zemną bardzo źle. Mówienie przez instruktora, że inni są lepsi czy wolno łapie nie motywuje mnie, a ciągnie w dół. Zastanawiam się czy on za szybko nie oczekuje ode mnie efektów? Nie może po prostu uczyć mnie po swojemu, do skutku, a jak nie starczy godzin to po prostu je dokupię? Serdecznie pozdrawiam.

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    28.08.2007
    Mieszka w
    kuj-pom
    Postów
    289


    Proponuje od razu zmienic instruktora, skoro na 4h mówi Ci o dodatkowych jazdach.Z tego co piszesz nie widzę,żebyś odstawała od innych początkujących kursantów. Nie mozna oczekiwać, że powiem kilka razy i od razu będziecie robić wszystko samodzielnie. Pewnie, żejedni uczą się szybciej a inni wolniej, ale nie można kogoś skreslać po paru godzinach. z doświadczenia wiem, że czasem ktoś fajnie zacznie a potem stoi w miejscu,a inny slabo mu idzie, ale z jazdy na jazdę lepiej.Nie poddawaj sie, walcz i będzie dobrze

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    08.10.2014
    Postów
    1


    To dopiero początek-z czasem będzie dużo lepiej

  4. #4
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    31.10.2014
    Mieszka w
    Łódź
    Postów
    5


    Widzisz, wiele osób zanim uda się na kurs, potrafi już jeździć (ćwiczy na aucie rodziców czy znajomych). Takie osoby idąc na kurs potrafią opanować samochód na tyle, by płynnie się nim poruszać. Inni natomiast pomimo iż nigdy nie jeździli mają dar, który pomaga im szybciej się uczyć. Są też osoby, które niestety nie łapią za szybko - nie twierdzę że do takich należysz. Zwróć uwagę na kilka istotnych kwestii:
    1) Człowiek przyzwyczaja się do auta, być może za drugim razem jeździłaś innym autem i dlatego nie było tak samo. Musisz to jednak opanować, ponieważ na egzaminie dostaniesz jeszcze inne;
    2) Instruktorzy bardzo często jeżdżą w korkach, wolno (niby ucząc jeździć przy krawędzi itp), żeby oszczędzić na paliwie
    3) Nie każdy potrafi być instruktorem, niektórzy nie mają cierpliwości, albo boją się o auto itp.

    Przemyśl realnie w czym tkwi problem, dodatkowo porozmawiaj z instruktorem co dokładnie robisz źle, co powinnaś poprawić itp, a być może wyciągniesz z tego jakieś sensowne wnioski. Jedno jest pewne, są ludzie którzy szybko się uczą jeździć autem, są tacy którym przychodzi to wolniej (i w żadnym wypadku nie powinni się poddawać, bo praktyka to podstawa, aby dobrze i bezpiecznie jeździć i zdać egzamin), ale niestety są tez i tacy, którzy nie powinni w ogóle mieć prawa jazdy.

  5. #5
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    18.11.2014
    Postów
    1


    Może po prostu powinnaś powiedzieć instruktorowi o tym że potrzebujesz więcej czasu?Ja podobnie jak TY nigdy przed kursem nie miałam okazji żeby prowadzić samochód także na kursie pierwszy raz doświadczyłam jak to jest.Dziwi mnie jednak że pierwsze zajęcia miałaś już na mieście-przecież brak doświadczenia w podstawowych rzeczach jak zmiana biegów,ruszanie i do tego ruch miejski to ogromna dawka stresu.Wychodzi na to że to nie Ty jesteś kiepska a raczej twój instruktor nie ma odpowiedniego podejścia.Pocieszę Ciebie że również myślałam że sobie nie poradzę-ale mój instruktor bardzo indywidualnie podchodzi do kursantów.Myślę nawet że miał ze mną niezłą orkę-sporo czasu spędziliśmy na placu zanim pojęłam podstawowe manewry jak ruszanie,zmianę biegów,kręcenie kierownicą itp.Ale za to na mieście nie było już większych niespodzianek typu gaśnięcie samochodu czy jazda po krawężnikach a przez to mój stres nie był tak duży.Spróbuj zasugerować swojemu instruktorowi że potrzebujesz więcej czasu-jeżeli jego nastawienie się nie zmieni to rozglądnij się za kimś innym,jak wyżej już napisano może wewnątrz twojego ośrodka a jeśli nie to w zupełnie innym.A może ktoś z twoich znajomych mógłby Tobie kogoś polecić u kogo się szkolił?
    P.S.No i bardzo ważna jest systematyczność<ja zapisałam się w gorącym okresie letnim gdzie było mega oblężenie i miałam jazdy niezbyt często ale teraz to się na moje szczęście zmieniło>także uszy go góry i się nie poddawaj....

  6. #6
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    07.10.2014
    Postów
    4


    Cześć, dziękuję Wam za słowa pocieszenia. Co do instruktora to rozmawiałam z nim o tym, że potrzebuję więcej czasu i krytyka mnie nie mobilizuje. Niestety, nie miał do mnie podejścia i cierpliwości, nie umieliśmy się dogadać. Po za tym prawie w ogóle nic mi nie tłumaczył, irytował się kiedy się stresowałam, na pytanie jak mi idzie po 15 godzinach odpowiedział ''słabo''. Oczekiwał, a mało dawał od siebie, choć może i ja też zawiniłam tym, że wolniej łapię, nie wykluczam tego. Wyjeździłam z nim 27 godzin, a o końcu jazd ani widu ani słychu, moje umiejętności były słabe w stosunku do godzin ile niby wyjeździłam. Więc postanowiłam, że nie będę już męczyć instruktora i siebie i przeniosłam się do innej szkoły. Kosztuje mnie to trochę więcej pieniędzy, ale jestem bardzo zadowolona z instruktora i to jest chyba najważniejsze. Spokojny, otwarty, sympatyczny a najważniejsze TŁUMACZY i normalnie odpowiada kiedy coś jest dla mnie nie jasne. Powiedział, że mamy trochę pracy, ale zaczęłam wierzyć, że mogę zdać ten egzamin i nauczyć się jeździć. Uważam, że idzie mi teraz całkiem nieźle, ale jeszcze muszę poćwiczyć. Żałuję trochę, że od razu nie poszłam do tamtej szkoły, ale w sumie dobrze, że w ogóle odważyłam się przenieść. Dam znać jak już będę blisko egzaminu (mam nadzieję, że niedługo)

  7. #7
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    Trzymamy więc kciuki i czekamy na wiadomość, najlepiej dobrą

  8. #8
    Nowy użytkownik Avatar manekxxpuch
    Dołączył
    14.11.2014
    Postów
    20


    i jak tam poszło)))?

  9. #9
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    07.10.2014
    Postów
    4


    Hej. Właśnie pozdawałam egzaminy wewnętrzne w moim OSK.
    Myślę, że w przyszłym tygodniu będę zdawać teorię w Wordzie.
    Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego, że zmieniłam szkołę, instruktor z którym miałam jazdy dawał bardzo dużo od siebie, był bardzo cierpliwy w stosunku do mnie, choć czasami robiłam głupie rzeczy.
    Dam znać jak tam egzaminy w Wordzie (na myśl o praktycznym ściska mnie od środka), ale będę próbować. Pozdrawiam!

  10. #10
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    02.04.2015
    Postów
    6


    Herbarta z melisy i wszystko będzie dobrze Nie ma co się stresować!

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •