Pokaż wyniki od 91 do 100 z 125
-
22-01-2015, 09:04 #91Nowy użytkownik
- Dołączył
- 30.12.2014
- Postów
- 14
No tutaj nie byłbym taki pewien - w momencie zjazdu na Żoliborz już obaj jesteście od jakiegoś czasu na rondzie, on nie jest wjeżdżającym. Swoją drogą, zadałem niedawno niemal identyczne pytanie tutaj http://naukajazdy.pl/forum/showthrea...ll=1#post37254 i z odpowiedzi wynika że w razie kolizji byłaby moja wina. Ja się z tym zgadzam - zjeżdżając z ronda zmieniam pas i ustępuję wszystkim, którzy się tym pasem poruszają. A to, że on nie miał prawa jechać tym pasem w lewo, to inna historia i sprawa na osobny mandat.
Inaczej sprawa wyglądałaby na takim rondzie: http://goo.gl/maps/4eloK, tutaj zjeżdżający z wewnętrznego pasa nie zmienia pasa. Ciekawi mnie tylko, co jeśli na takim rondzie będzie leżał śnieg? zmienia się pierwszeństwo?Ostatnio edytowane przez nrb ; 22-01-2015 o 09:09
-
23-01-2015, 09:26 #92Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.10.2014
- Postów
- 37
-
23-01-2015, 18:52 #93
-
24-01-2015, 18:29 #94Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.12.2014
- Postów
- 16
-
24-01-2015, 18:55 #95Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.12.2014
- Postów
- 16
Pod warunkiem że nie spowoduje kolizji art.4 PORD
W kilku kwestiach trudno mi się zgodzić z takim tokiem myślenia jak "od jakiegoś czasu jesteś na rondzie" SKRZYŻOWANIU czym dłużej przebywam na skrzyżowaniu lub skrzyżowanie jest większe to co?.
Proponuje zapoznaj się z art.2 ust7 to samochody wyznaczają pas ruchu. W przypadku złych warunków atmosferycznych (opady śniegu) czy według Ciebie zmieniają się zasady ruchu drogowego i nie obowiązują znaki porządkowe określające dopuszczalny kierunek jazdy. Rozporządzenie w sprawie syganłów i znaków drogowych §72 pkt 1
-
25-01-2015, 09:24 #96Od dawna na forum
- Dołączył
- 08.01.2010
- Mieszka w
- Tarnów
- Postów
- 478
-
25-01-2015, 12:25 #97Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.12.2014
- Postów
- 16
Do wszystkich którzy udzielają się w pisaniu swojego stanowiska, wątek został nadany przez Danielb ja się tylko przyłączyłem do piszących, mój przypadek zostanie określony przez sędziego w przeciągu tygodnia. Jeśli kto kol wiek ma zamiar przestawić swoje stanowisko proszę nie sie odnosi do wątku który opisał Danielb
-
25-01-2015, 12:27 #98Nowy użytkownik
- Dołączył
- 31.12.2014
- Postów
- 16
-
25-01-2015, 13:16 #99
-
29-01-2015, 13:15 #100Nowy użytkownik
- Dołączył
- 30.12.2014
- Postów
- 14
Ok, są znaki F-10 i strzałki na pasach. One określają, z jakiego pasa gdzie możesz jechać. Ale mnie chodzi o linie wymalowane na rondzie. Na tym akurat rondzie linie mówią, że jeśli jedziesz prawym pasem dookoła, to przecinając każdy wylot, zmieniasz pas (bo Twój pas prowadzi do wylotu z ronda) - niezależnie od tego którym wjazdem wjechałeś, to taka sytuacja występuje już przy pierwszym wylocie. Czyli też w sytuacji, gdy prawym pasem chcesz przeciąć rondo prosto. Więc ustępujesz wszystkim, którzy jadą lewym pasem i chcą nim zjechać z ronda. Rondo o identycznej budowie mogłoby mieć wymalowane inaczej pasy, to znaczy: przerywana linia dookoła wyspy rozdzielająca pasy - i nic więcej. Wtedy to zjeżdżający z ronda z lewego pasa (na lewy wylotowy) ustępuje temu na prawym pasie który np. chce jechać dookoła, ponieważ zjeżdża ze swojego pasa.
No i co w sytuacji kiedy jest śnieg i nie widzę jak są wymalowane pasy? Muszę przyjąć jakieś założenie. Ja wtedy zakładam że jest tak jak w tym drugim przypadku. Ale w sumie nie wiem czemu tak zakładam, jakoś tak czuję że ten przypadek jest bardziej "klasyczny" i podstawowy.
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź, tak jakby jest trochę obok tematu na który ja pisałem. Ja wiem, że w sytuacji przytoczonej przez Ciebie w poście #81 to ten czerwony pojechał źle. Ale to jest właśnie pytanie które zadałem w innym wątku i tam uzyskałem odpowiedź (co prawda trochę dziwaczną i nie do końca jasną) że ja, na miejscu żółtego, jestem winny kolizji z czerwonym (bo zjechałem ze swojego pasa i uderzyłem w czerwonego, który jechał swoim), a czerwony jest winny pojechania w kierunku, w którym nie miał prawa pojechać. Czy Twoim zdaniem, w przypadku sytuacji z posta #81, całkowita wina spoczywa na czerwonym? Bo ja taką sytuację miałem, nie doszło do kolizji, ale właśnie zastanawiałem się, co by było gdyby.
A propos "obecności dłuższy czas na rondzie" - dodatkowo, wyobraźmy sobie że na tym rondzie jest mega tłok, wszystko zakorkowane, pojazdy poruszają się powoli. Czy wobec tego muszę sobie zapamiętać, kto wjechał razem ze mną na prawym pasie na rondo, a kto dopiero następnym wjazdem? I zjeżdżając z ronda jadę bez zastanowienia przez tymi który wjechali ze mną na rondo (bo zakładam zgodnie z Art. 4 że i tak muszą tu zjechać) a ustępuję tym co później? To by było dość dyskusyjne. Dlatego właśnie stoję na stanowisku, że zjeżdżając z ronda lewym pasem na lewy wyjazdowy, zawsze ustępuję tym, który jadą prawym pasem dookoła, niezależnie którym pasem na rondo wjechali - wyjątkiem jest jedynie rondo w Radomiu do którego link podałem wyżej.



Odpowiedź z cytatem

Bookmarks