Pokaż wyniki od 111 do 120 z 125
-
24-06-2015, 11:52 #111Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.10.2014
- Postów
- 37
Jesli chodzi o moja sprawe to przegralem, gdyz jak argumentuje biegly sadowy, znaki ktore sa po kazdym zjezdze sa tylko informacyjne i znak jazda na wprost oznacza jazda dalej po rondzie, a nie wyjazd. jak zaznaczyl biegly, kierowca na prawym pasie moze jezdzic sobie dookola ronda i kierowcy z wewnetrznego pasa musza mu ustepowac. - Polska Temida sie w grobie przewraca. Nie wiem czy drazyc dalej temat i zasiegnac opinii innego bieglego czy odpuscic?
-
25-06-2015, 17:42 #112
-
25-06-2015, 21:00 #113
Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać nad żałosnym, "szanownym biegłym". Facet nie powinien być ani chwili dłużej biegłym sądowym. Znaki F-10/11 to nie tylko informacja dla kierującego, to również wskazanie obowiązujących kierunków jazdy przez skrzyżowanie.
Nie wiem czy "biegły" widział to oznakowanie, czy tylko ekspertyzę napisał z głowy. Jeśli widział, to chyba zauważył, że przed skrzyżowaniem na znaku F-10 są pokazane dwa pasy. Na prawym jest strzałka do jazdy na wprost i w prawo.
https://www.google.pl/maps/@50.26398...2!8i6656?hl=pl
Czyli można skręcić w prawo (w pierwszy za znakiem zjazd/wylot) lub pojechać dalej obwiednią (wg. "biegłego" dookoła wyspy)
Z lewego można pojechać na wprost i w lewo. Wg. "biegłego" , na wprost = dookoła wyspy. To pytam! Co oznacza strzałka w lewo? Czy wjazd na wyspę?
Jedźmy dalej.
https://www.google.pl/maps/@50.26418...2!8i6656?hl=pl
Zbliżamy się do SoRO i widzimy znak C-12+A-7. Na jezdni pasy ruchu są oznaczone strzałkami kierunkowymi zgodnymi ze znakiem F-10. Czy znak C-12+A-7 anuluje znaki wskazujące dozwolone kierunki jazdy przez skrzyżowanie? Nie.
https://www.google.pl/maps/@50.26473...2!8i6656?hl=pl
Tutaj już jesteśmy za pierwszym zjazdem/wylotem i znów jest F-10 (niepotrzebny, ale jest). I cóż widzi na nim nasz "biegły"?
Ano widzi, że strzałki na obu pasach ruchu oznaczają jazdę na wprost po obwiedni. To ja się pytam? Co oznacza strzałka na lewym pasie skierowana w lewo? Ja się jeszcze zapytam "biegłego", jak mam opuścić obwiednię, skoro strzałka na prawym pasie nie zezwala na skręcenie w prawo tylko jazdę na wprost "po obwiedni"?
https://www.google.pl/maps/@50.26482...2!8i6656?hl=pl
A tutaj? Wisienka na torcie.
Prawym pasem tylko na wprost "po obwiedni", zjazdu jak nie było, tak nie ma, ale lewym nie da się dalej jechać na wprost "po obwiedni", bo w związku z robotami na drodze, pas jest zamknięty dla ruchu. A co do cholery oznacza strzałka w lewo? Dalej nasz "biegły" nie kuma.
Nie widzi żałosny, że to na wprost dotyczy wylotu, a nie "dalej po obwiedni". To na wylocie jest lewy pas zamknięty dla ruchu.
A pojedźmy jeszcze kawałek.
https://www.google.pl/maps/@50.26396...2!8i6656?hl=pl
I znów po następnym zjeździe/wylocie, mamy te same znaki. Z prawego tylko na wprost "po obwiedni", z lewego na wprost (po obwiedni) i w lewo, ale gdzie w lewo? W wyspę?
I co, panowie, klops? Zjazdu z ronda nie budiet, bo nie można skręcić w prawo z obwiedni na całym jej odwodzie. Za to na wyspę można, jak najbardziej.
Nie wiem, jak Ty Danielb, ale ja bym tego nie odpuścił. Więcej, rozdmuchałbym sprawę, aż do wykreślenia "biegłego" z listy biegłych sądowych.
Biegły sądowy nie może wykazywać tak rażących błędów. Dla mnie to nie jest żaden biegły, tylko niedouczony patałach.
-
25-06-2015, 22:06 #114Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.10.2014
- Postów
- 37
idac na ta rozprawe bylem przekonany o mojej racji... mozna dostac skany jak sie napisze prosbe do sedziego. ale chyba mozna samemu sobie zrobic zdjecia. dowiem sie. musze takze zorientowac sie jakie sa koszty apelacji itp itd. bo sprawa smierdzi, moze strzalka w lewo pozwala wjechac na torowisko. mam 7 dni zeby cos postanowic i zadzialac.
-
25-06-2015, 22:46 #115
Rozumiem, że to niesie za sobą jakieś koszty. Nie chcę Cię naciągać, ale może warto? Jeśli nie przez sąd, to może nagłośnić te sprawę gdzieś w lokalnej prasie, na stronach internetowych. Tak nie może być, żeby jakiś niedouczony byle urzędniczyna ważył losy ludzi, którzy przyszli do sądu po sprawiedliwość. Sam chętnie pogadałbym z tym "biegły", gdybym miał tylko na niego namiary. Tylko nie wiem, czy on miałaby ochotę mnie (nas) wysłuchać. Tacy nie są skorzy do dyskusji, oni wiedzą lepiej. Ale tylko im (jemu) tak się wydaje.
To, co napisałem wcześniej mogę obronić przed każdym sądem.
Gdyby chodziło o SoRO bez znaków wskazujących dozwolone kierunki jazdy, to w ostateczności mógłbym zacisnąć zęby i pogodzić się z wyrokiem. Są dwie, sprzeczne ze sobą, interpretacje poruszania się po rondach i każdy przekonuje do swojej. Nawet wśród prawdziwych ekspertów są rozbieżności, więc tutaj być może ustąpiłbym. Ale nie w tej, konkretnej sprawie, gdzie biegły w żywe oczy przeinacza znaczenie znaków drogowych i po prostu mija się z prawdą (łagodnie powiedziane).
Nie będę Ci radził, co masz zrobić. Decyzja należy do Ciebie. Przykro mi, że trafiłeś na takiego fajansiarza, a nie prawdziwego biegłego.
-
25-06-2015, 23:03 #116Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.10.2014
- Postów
- 37
a tez porobil tam zdjecia, i narysowal ze zjezdzalem z wewnetrznego pasa na prawy za zjazdem. A w zeznaniach mowilem ze zjezdzalem z lewego na lewy (czyli jechalem caly czas lewym pasem). szkoda ze nie widzialem opini biieglego przed rozprawa bo bylaby nie wazna. Dowiem sie jakie sa koszty apelacji i jak wyglada pozniej caly obrot spraw i dam znac.
-
26-06-2015, 11:33 #117
-
26-06-2015, 12:38 #118Od dawna na forum
- Dołączył
- 20.07.2010
- Postów
- 209
Dzisiaj znalazłem ciekawy artykuł, który potwierdza kwestię takich, a nie innych opinie biegłego:
http://prawonadrodze.org.pl/rola-dow...izji-drogowej/
Oto przykładowy cytat:
W efekcie, niemal wszystkie opinie przygotowywane przez biegłych sądowych na użytek postępowań wykroczeniowych o ustalenie sprawców kolizji – to jeden wielki kant. W opiniach tych biegi przyjmują dowolne dane, wyprowadzają przeróżne wzory – po to tylko, aby dostarczyć organom prowadzącym postępowanie „podkładki” pod wyrok.
Poprzez wstawianie dowolnych danych oraz inne manipulacje, biegły jest w stanie udowodnić winę każdemu uczestnikowi zdarzenia. Z reguły jednak, za winnych spowodowania kolizji, biegli uznają te osoby, które zostały wytypowane na sprawców przez Policję. Dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego, że jeśli biegły nie wykona swego zadania zgodnie z oczekiwaniami organu prowadzącego postępowanie, to w przyszłości żadnej opinii do przygotowania od tego organu już nie dostanie i pójdzie z torbami.
W praktyce zatem: sędziwie, prokuratorzy, policjanci prowadzący postępowania oraz biegli sądowi – to jedna wielka „rodzina”, w której jedni z drugimi żyją w doskonałej symbiozie. Sędzia nie powierzy przygotowanie opinii biegłemu, którego nie zna osobiście, i którego numeru telefonu nie ma zapisanego w swojej komórce. Biegli zatem przygotowują opinie, które są zgodne z oczekiwaniami organów prowadzących postępowanie, a w zamian za to otrzymują kolejne zlecenia, które są dla nich źródłem utrzymania.
-
26-06-2015, 20:41 #119
Jeśli dodamy do tego fakt, że 40% policjantów drogówki nie ma specjalistycznego przeszkolenia z dziedziny ruchu drogowego (raport NIKwww.nik.gov.pl/plik/id,6353,vp,8118.pdf, a biegłymi sądowymi z tej dziedziny są m.in. byli funkcjonariusze policji, to mamy to, co mamy.
Fragment raportu NIK:
Czcionką pogrubioną wyróżniłem to, co najbardziej nas interesuje.Nieprawidłowości stwierdzone w działaniach Policji dotyczyły w szczególności:
* niewystarczającego przygotowania funkcjonariuszy pionu ruchu drogowego do realizacji
zadań, w szczególności w zakresie umiejętności specjalistycznych;
* błędnego rejestrowania przez policjantów danych nt. zdarzeń drogowych w kartach
zdarzenia drogowego i w systemie SEWiK oraz braku pewnych funkcjonalności systemu,
w tym automatycznej weryfikacji wprowadzanych danych, skutkujących brakiem
możliwości uzyskania rzetelnej wiedzy nt. zdarzeń drogowych;
* nieopracowywania i niewykorzystywania w działaniach na rzecz bezpieczeństwa w ruchu
drogowym opracowań naukowo-badawczych, pomimo dysponowania 4 szkołami Policji
i Centrum Szkolenia Policji;
* niespójności rejestracji danych dotyczących tych samych zdarzeń drogowych,
dokonywanych w systemach informatycznych SWD i SEWiK;
* niewdrożenia, pomimo opracowania, standardów w zakresie taktyki pełnienia służby,
w szczególności na autostradach i drogach ekspresowych;
* niezgodnego z prawem przetwarzania danych osobowych w nieprzystosowanym do tego
systemie informatycznym SEWiK (wersja szkolna).
II. Policjanci ruchu drogowego nie byli właściwie przygotowani do*realizacji zadań
w*zakresie umiejętności specjalistycznych. Spośród 7.533 policjantów ruchu drogowego
zatrudnionych w*terenowych jednostkach Policji tylko 4.284 (56,9%) miało ukończony kurs
specjalistyczny w*zakresie ruchu drogowego (RD), wymagany na*mocy §*2 i*§*4 zarządzenia
Nr*609 KGP w*sprawie pełnienia służby na*drogach6. W*6 spośród 33 terenowych jednostek Policji
przeszkolenie to*miało mniej niż 50% funkcjonariuszy. Pozostałe kursy specjalistyczne, których
odbycie nie było wymagane, ukończyło: w*zakresie czynności na*miejscu zdarzenia drogowego
(RWD) – 6,7% policjantów; obsługi wideorejestratorów wykroczeń (VR) – 8,5%, kontroli tachografów
cyfrowych (T) – 14,8%; kierowania motocyklem szosowym (TJMS) – 7,1%7; doskonalenia techniki
jazdy samochodem (TJS) – 15,4% policjantów. Przyczyną tego stanu rzeczy był m.in. niewydolny
w*stosunku do*potrzeb system szkoleniowy Policji. W*2012*r. na*kursach RD przeszkolono jedynie
19,6% zgłoszonych funkcjonariuszy, a*w I*połowie 2013*r. – 15,6%.
-
27-06-2015, 11:11 #120Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.10.2014
- Postów
- 37
no i tak ta opinia wygladala, same nie jasnosci, no i chyba bede zmuszony to zostawic tak jak jest, bo w pazdzierniku wyjezdzam z Polski i nie widzi mi sie wracac, a wiadomo jak sady w Polsce pracuja. Ja mialem 5 rozpraw po 10 minut w ciagu roku. I po ogloszeniu wyroku odnioslem dziwne wrazenie ze sedzia sugeruje mi zebym zlozyl apelacje, nie pojete. Boli mnie bardzo ze nie moge z tym nic zrobic, bo dalej wiem ze ja mam racje...


Odpowiedź z cytatem


Bookmarks