Pokaż wyniki od 1 do 10 z 43
Temat: Jazda na 1 biegu
-
08-11-2011, 18:02 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.11.2011
- Postów
- 5
-
14-11-2011, 10:12 #2Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.11.2011
- Mieszka w
- Wrocław
- Postów
- 39
-
14-11-2011, 11:06 #3Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
-
14-11-2011, 19:31 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
-
14-11-2011, 20:09 #5
A jeszcze lepiej jedynkę włączyć po zatrzymaniu, a jeśli już musimy podczas jazdy to trzeba to zrobić przy minimalnej prędkości i używając do tego jak najmniejszej siły, czyli krótko mówiąc delikatnie włączyć pierwszy bieg. O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl.
Kiedyś kursantka zapytała mnie co by się stało jak by przy 80 km/h włączyła jedynkę.
Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się.
-
14-11-2011, 21:19 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
-
15-11-2011, 09:16 #7Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
-
16-11-2011, 13:33 #8
cman napisał:
W samochodzie z większym silnikiem o dużej mocy i długim pierwszym przełożeniu skrzyni biegów może i tak, ale chyba nie miałeś na myśli samochodu do nauki jazdy, np. Fiata Punto, czy toyoty yaris itp.? Jaka jest celowość włączania jedynki przy 40 km/h, skoro to jest niemalże maksymalna prędkość dla tego przełożenia. Co z synchronizatorem?Pod warunkiem przegazówki nie widzę żadnego problemu w swobodnym wbiciu jedynki przy 40 km/h,
cman napisał:
Na rajdach może i tak, ale chyba nie w cywilnym aucie, chyba że naprawdę dysponujesz sporym silnikiem i odpowiednią skrzynią biegów. Takich aut stosunkowo jest jeszcze mało na naszych polskich drogach. Jeszcze raz pytam jaka jest celowość włączania jedynki przy 80 km/h na drodze publicznej?podobnie jak i przy 80 km/h (nie w każdym samochodzie),
cman napisał:
Tam gdzie był synchronizator pierwszego biegu napewno tak....a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się...
pisarmen napisał:
Przy odpowiednich umiejętnościach i przy minimalnej prędkości tak....nie musimy sie zatrzymywać, możemy to zrobić płynnie bez zatrzymania,...
pisarmen napisał:
Jasne... Na postoju może i tak, gorzej podczas jazdy kiedy kursant ma w danej chwili kilka czynności do wykonania. Niestety wtedy o pewnych rzeczach istotnych chociażby odnośnie techniki jazdy zapomina z wiadomych względów. A tych co naprawdę tak potrafią jest niewielu, zwłaszcza początkujących.nawet początkujący jak ma odrobinę talentu i zostanie mu to dokładnie wytłumaczone oraz pokazane
-
16-11-2011, 15:52 #9Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
Miałem na myśli każdy normalny samochód osobowy, a więc również Fiata Punto i Toyotę Yaris - co w tym dziwnego?
O celowości nikt nie mówił ani o nią nie pytał, więc co ma ona do rzeczy? Napisałeś: "O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl." - i na to odpowiedziałem, że ja nie widzę w tym niczego szczególnego pod warunkiem zastosowania przegazówki (a o celowości to chyba właśnie ci kursanci mogliby coś powiedzieć).
Co z synchronizatorem? Nic. A co ma być? Na pewno zużyje się mniej, niż przy redukcji z trójki na dwójkę bez przegazówki (bardzo częsta redukcja, zwłaszcza w warunkach szkoleniowych).
Kompakt z seryjnym silnikiem 1.8T o mocy 150 KM, seryjną skrzynią biegów i seryjną wielkością kół (przykład jednego z moich samochodów), nie jest chyba niczym nadzwyczajnym (a już na pewno nie jest to spory silnik) - pozwala na bezproblemowe (pod warunkiem przegazówki naturalnie) wrzucenie jedynki przy ok. 70 km/h, natomiast przy odrobinie pomocy ze strony synchronizatora, przy 80 km/h.
Nie wiem czemu się uparłeś przy tej celowości, ale chyba już to wyjaśniłem.
To chyba oczywiste, ale ja nie o tym pisałem. Napisałeś: "Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się." - nietrudno się więc domyślić, że pisałeś o tych samochodach, w których jedynka nie jest zsynchronizowana. Na co ja odpowiedziałem: "(...) a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się." - co oznacza właśnie te samochody, o których Ty napisałeś, czyli właśnie te bez zsynchronizowanej jedynki.
Zapewne wiesz o tym, że bywały też samochody ze wszystkimi biegami niezsynchronizowanymi i raczej nie trzeba się było zatrzymywać przy każdej ich zmianie, więc dlaczego akurat redukcja na jedynkę miałaby się w tej kwestii jakoś specjalnie różnić, a tym bardziej być w ogóle niemożliwa?
A przy odpowiednich umiejętnościach i nieminimalnej, już nie? I dlaczego.
-
19-11-2011, 13:42 #10
cman napisał:
Jak dla mnie to bardzo dziwne. Ja przy takich prędkościach nie używam jedynki. A Ty? Jeśli tak to jeszcze mi powiedz czy puszczasz sprzęgło po zapięciu jedynki przy tych 80 km/h.Miałem na myśli każdy normalny samochód osobowy, a więc również Fiata Punto i Toyotę Yaris - co w tym dziwnego?
cman napisał:
No ja właśnie pytam.O celowości nikt nie mówił ani o nią nie pytał, więc co ma ona do rzeczy?
cman napisał:
Zgadza się. Tak napisałem, bo dla mnie to nie jest zgodne z techniką kierowania pojazdem i napewno nie wpływa to korzystnie na skrzynię biegów, jej poszczególne elementy, a nawet sam motor (silnik) jeśli włączymy napęd, czyli po zapięciu jedynki puścimy sprzęgło.Napisałeś: "O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl."
cman napisał:
Cman oni tą jedynkę wkładają nieśiwadomie,...(a o celowości to chyba właśnie ci kursanci mogliby coś powiedzieć)...
Przecież uczyłeś, czy uczysz jeszcze (tego nie wiem) to wiesz jak to jest. Czasem chcąc włączyć trójkę wkładają właśnie jedynkę, bo nie odpowiednio układają dłoń na dzwigni zmiany biegów, do tego zbyt mocne przepchnięcie drążka zmiany biegów w lewą stronę i jedyna zapięta
.
cman napisał:
Ale napewno zużyje się bardziej, niż gdybyś włączył jedynkę przy mniejszej, odpowiedniej prędkości, a nawet może ulec uszkodzeniu. Czyż nie?Co z synchronizatorem? Nic. A co ma być? Na pewno zużyje się mniej, niż przy redukcji z trójki na dwójkę bez przegazówki (bardzo częsta redukcja, zwłaszcza w warunkach szkoleniowych).
Międzygaz (przegazówkę) stosujemy w pojazdach gdzie skrzynia biegów nie jest wyposażona w synchronizatory, chociażby w motocyklach. Natomisat w samochodach gdzie masz zsynchronizowaną skrzynię biegów jest to przecież zbędne. To synchroznizator wyrównuje prędkości obrotowe zębatki włączanego biegu na wałku pośrednim z zębatką tego biegu na wałku zdawczym by w ten sposob można było wrzycić bieg. Ale jeśli cudujemy i chcemy ładować jedynkę przy takiej prędkości to rzeczywiście tylko z przegazówką, tylko po co?
cman napisał:
No nic nadzwyczajnego. A często wrzucasz tą jedynkę przy 70 czy 80 km/h?Kompakt z seryjnym silnikiem 1.8T o mocy 150 KM, seryjną skrzynią biegów i seryjną wielkością kół (przykład jednego z moich samochodów), nie jest chyba niczym nadzwyczajnym (a już na pewno nie jest to spory silnik) - pozwala na bezproblemowe (pod warunkiem przegazówki naturalnie) wrzucenie jedynki przy ok. 70 km/h, natomiast przy odrobinie pomocy ze strony synchronizatora, przy 80 km/h.
cman napisał:
Jeśli to Ty przejmiesz rolę synchronizatora i zadziałasz tak jak on to tak. Tylko pamiętaj o tym, że nie każdy potrafi to zrobić a i ten co potrafi nie zawsze mu to wyjdzie.To chyba oczywiste, ale ja nie o tym pisałem. Napisałeś: "Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się." - nietrudno się więc domyślić, że pisałeś o tych samochodach, w których jedynka nie jest zsynchronizowana. Na co ja odpowiedziałem: "(...) a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się." - co oznacza właśnie te samochody, o których Ty napisałeś, czyli właśnie te bez zsynchronizowanej jedynki.
cman napisał:
Nie trzeba było, bo byś wogóle samochodu nie rozpędził. W takich samochodach właśnie stosowało sie międzygaz z podwójnym wysprzęglaniem. A jedynkę można było też wrzucić podczas zatrzymania, bo była już niewielka prędkość kól jezdnych, albo co częściej się zdarzało ruszało się z drugiego biegu.Zapewne wiesz o tym, że bywały też samochody ze wszystkimi biegami niezsynchronizowanymi i raczej nie trzeba się było zatrzymywać przy każdej ich zmianie, więc dlaczego akurat redukcja na jedynkę miałaby się w tej kwestii jakoś specjalnie różnić, a tym bardziej być w ogóle niemożliwa?
cman napisał:
Jak się uprzesz to wszystko można, tylko po co i ile osób tak potrafi i kto tak robi? Można też przecież zmieniać biegi bez sprzęgła, jeśli zrobisz to umiejętnie. Zgadza się? Tylko po co skoro mamy sprzęgło.A przy odpowiednich umiejętnościach i nieminimalnej, już nie? I dlaczego.


Odpowiedź z cytatem



Bookmarks